•  

    Wyobrażacie sobie reakcję pissowców gdyby coś takiego wybuchło za PO?

    Z wyciągu bankowego wynika, że wypłaty gotówkowej w wysokości 50 tys. zł dokonano 7 lutego 2018 roku w oddziale Pekao SA w Warszawie przy Towarowej 25. Zgodnie z zeznaniami Geralda Birgfellnera, wypłacone pieniądze przywiózł jeszcze tego samego dnia do centrali PiS przy Nowogrodzkiej 84/86.
    Rachoń z emocji zapluwałby stół w Republice, Sakiewicz załatwiałby autobusy z fanklubem Gazety Polskiej aby zorganizować protest pod sejmem, wszystkie "niezalezne" gadzinówki trąbiłyby o skandalu i bananowej republice. Kaczyński wlazłby na taboret i grzmiał o kolesiostwie, korupcji i układach mafijnych. Obrzydliwi i mali ludzie

    #polityka
    #bekazpisu
    #bekazlewactwa
    #4konserwy
    #neuropa
    pokaż całość

    źródło: ocdn.eu

    •  

      @Poro6niec: @Ba_Ka: @starface:
      1. Chałbińskiego - błąd w systemie bankowym? nawet w polskich znakach nie powinno być błędów
      2. cudna cenzura - na górze zamazano "Balius Project Managment Holding", ale na dole już nie, wtf?
      3. czemu w takich wieżowcach, jak na Chałubińskiego nie ma bardziej precyzyjnych adresów (coś jak z mieszkaniami/lokalami)? Ten holding i NFZ O/W-wa mają ten sam adres. Jest jakaś rozdzielnia korespondencji, na którą trafia cała poczta do najemców? pokaż całość

    •  

      @krol_bolu: a myślisz, że wchodząc do budynku zastanawiam się czy listonosz przyjeżdża rowerem, motorem czy samochodem oraz ile stopni pokonuje dziennie, a ile sprzątaczka i jakich środków czystości używa? No i nie każda korespondencja wymaga pokwitowania/dostarczenia do ręki.

    • więcej komentarzy (23)

  •  

    Snohomish County Jane Doe

    14 sierpnia 1977 roku kilku zbieraczy jagód w lesie niedaleko Everett w stanie Waszyngton znalazło ciało młodej kobiety. Dziewczyna została uduszona i siedmiokrotnie postrzelona w głowę pistoletem kalibru 22. Upalne lato znacznie przyspieszyło rozkład ciała, a strzały zmasakrowały jej twarz do tego stopnia, że funkcjonariusze mieli znaczne problemy z ustaleniem jak wyglądała za życia.

    Jane Doe (personalia używane w USA do określenia kobiet o niezidentyfikowanej tożsamości, męski odpowiednik to John Doe) nie miała przy sobie żadnych dokumentów. Ubrana była w granatowe dżinsowe szorty ze skórzanym paskiem, podkoszulek w pastelowe paski, niebiesko-białe tenisówki marki Sneekers w rozmiarze męskiej 7 oraz zegarek Timex na lewym nadgarstku. W jej kieszeniach znajdowało się 17 centów, napoczęta paczka Malboro i pusta foliowa torebka. Dziewczyna miała brązowe włosy, około 178 cm wzrostu i ważyła 68-73 kg. Jej wiek określono na 17-35 lat.

    Mimo, że personalia dziewczyny nie były znane, a ona sama została odnaleziona w środku lasu, wyjątkowo szybko udało się wytypować mordercę. 13 sierpnia (dzień przed znalezieniem zwłok) wezwano policję do baru, w którym pewien mężczyzna wymachiwał bronią. Funkcjonariusz, który jechał na miejsce minął się z dziwnie poruszającym się samochodem i uznał, że za kierownicą może siedzieć mężczyzna awanturująca się w barze. Po zatrzymaniu okazało się, że samochód prowadził 20-letni David Roth. Policjant znalazł w jego samochodzie trzy torebki marihuany i naładowaną broń. Roth został aresztowany, a jego samochód i broń skonfiskowana.

    Dwa dni później Roth został zwolniony z aresztu i udał się do swojego przyjaciela, któremu wyznał, że zamordował autostopowiczkę. 19 sierpnia przyjaciel poinformował o tym policję. Funkcjonariusze przeszukali skonfiskowany samochód i znaleźli w bagażniku elastyczną linkę holowniczą, pawie pióra i kawałki muszelek. Kule pobrane z głowy Jane Doe pasowały do broni Rotha. Postanowili go aresztować 22 sierpnia, gdy miał stawić się w sądzie na rozprawie w sprawie narkotyków. Nie pojawił się jednak i zaczął ukrywać się przed policją.

    Do aresztowania doszło dopiero 1,5 roku później, 18 stycznia 1979 roku około 2.00 w nocy. Roth przyznał się do zabójstwa. Zeznał, że upalnego dnia 9 sierpnia 1977 roku postanowił popływać w Silver Lake, tuż przy autostradzie. Było to popularne miejsce do picia piwa i palenia marihuany. Po drodze zobaczył wysoką dziewczynę idącą na południe wzdłuż Bothell-Everett Highway. Postanowił ją podwieźć, a nieznajoma zgodziła się. Najpierw pojechali do sklepu spożywczego po sześciopak piwa, a następnie udali się na odludny w tym okresie teren w pobliżu Mariner High School, gdzie wypili piwo i palili papierosy. Dziewczyna nie powiedziała mu jak ma na imię. Wyznała tylko, że mieszka z dwoma mężczyznami, ale nie podała żadnych szczegółów. Przez zmarszczki wokół oczu wyglądała na około 30 lat.

    Roth zaproponował jej jointa, ale odmówiła. Następnie zaczął się do niej dobierać, ale ponownie stanowczo odmówiła. Podarował jej pawie pióro i znów zaproponował seks, ale nie zgodziła się. Rozwścieczony zaczął dusić ją linką holowniczą, aż dziewczyna bezwładnie oddała mocz na przednim siedzeniu. Następnie wyciągnął ją z samochodu i wyjął pistolet z bagażnika. Wstrzelił w jej głowę wszystkie siedem naboi, które znajdowały się w magazynku. Zwłoki dziewczyny zostawił w lesie i odjechał.

    W listopadzie 1979 roku rozpoczął się jego proces Rotha, podczas którego nie przyznawał się do zabicia Jane Doe. Jednak jego wcześniejsze zeznania oraz dopasowanie łusek do broni wystarczyło, aby 9 listopada został skazany na dożywocie za zabójstwo pierwszego stopnia. O wcześniejsze zwolnienie mógł ubiegać się w 1997 roku.

    Mimo, że skazano mordercę, wciąż nie znano tożsamości zamordowanej dziewczyny, której ciało spoczęło w bezimiennym grobie. Dwa tygodnie po odnalezieniu ciała jej portret pamięciowy został przekazany prasie, ale nie zgłosił się nikt, kto by ją rozpoznał. Jej dłonie zostały przekazane do analizy, aby pobrać odciski palców i umieścić je w bazach danych. Przeszukiwano listy zaginionych kobiet. Dentysta sądowy orzekł, że jej dwa przednie zęby miały rozległe uzupełnienia, więc dziewczyna mogła uczestniczyć w jakimś wypadku. Śledczy zaczęli poszukiwać pasujących danych dentystycznych, bezskutecznie.

    W 1992 roku artysta kryminalistyczny wykorzystał bardziej zaawansowane techniki rekonstrukcji twarzy do stworzenia glinianej podobizny, której zdjęcie zostało rozesłane po całych Stanach. Nie zgłosił się żaden rodzic, brat, siostra, chłopak, sąsiad czy nauczyciel, który wiedział kim była Snohomish County Jane Doe. Nie udało się ustalić dlaczego wsiadła do auta obcego mężczyzny, czy uciekła z domu, a może chciała rozpocząć nowe życie gdzieś indziej.

    Sprawę utrudniło podejście funkcjonariuszy do zaginionych w latach 70. Zgłoszenia zaginięć dzieci umieszczano w systemie, jednak usuwano je, gdy tylko osiągały one pełnoletność. Możliwe, że ktoś zgłosił zaginięcie Jane Doe, jednak wkrótce potem skończyła ona 18 lat i wykreślono to zgłoszenie. W chwili zaginięcia mogła być już pełnoletnia i jej zaginięcia nie potraktowano poważnie.

    Początkowo Roth twierdził, że jest ofiarą systemu i niesłusznie trafił do więzienia. Na początku lat 90. zaczął jednak brać odpowiedzialność za swój czyn. Zaczął uczęszczać na dobrowolne zajęcia, m.in. z empatii, panowania nad gniewem i unikania negatywnej presji rówieśników. Przestał nadużywać narkotyków i alkoholu. Wyszedł na wolność w 2005 roku, ożenił się i zaczął pomagać detektywom w poszukiwaniach tożsamości Jane Doe.

    Roth próbował przypomnieć sobie jakiekolwiek szczegóły, które mogłyby pomóc. Zeznał, że dziewczyna nie miała akcentu, mówiła monotonnie, nie wyglądała na wykształconą, papierosa trzymała w prawej dłoni, więc przypuszczał, że była praworęczna. Pomógł udoskonalić portret pamięciowy i poddał się nawet hipnozie, która okazała się jednak bezskuteczna. Bardzo chciał przeprosić jej rodzinę za to co zrobił.

    W 2008 roku ekshumowano jej ciało, aby pobrać z niego próbki materiału genetycznego. Okazało się, że dziewczyna była znacznie młodsza niż pierwotnie twierdzono. Mogła mieć od 15 do 21 lat, z największym prawdopodobieństwem przedziału 16-19. Jej DNA umieszczono w różnych bazach danych, jednak nie udało się ustalić jej tożsamości. Detektywi mają nadzieję, że kiedyś do takiej bazy zgłosi się jakiś krewny Jane Doe, który będzie chciał lepiej poznać swoje pochodzenie i uda się go powiązać z zamordowaną dziewczyną.

    Sprawa pozostaje otwarta. Roth zmarł na raka 9 sierpnia 2015 roku, dokładnie 38 lat po dokonaniu morderstwa. Nie udało mu się przeprosić rodziny dziewczyny za swój czyn.

    Źródła: us.blastingnews.com, unidentified.wika.com, snohomishcountyjanedoe, unresolved.me, heraldnet.com

    #historieriley
    pokaż całość

  •  

    Już prawie połowa firm w przemyśle i budownictwie ma problemy ze znalezieniem pracowników źródło

    Odsetek firm dla których trudności w znalezieniu pracowników stanowią barierę rozwojową

    Obserwuj #infog - codziennie ciekawa infografika/wykres/mapa (społeczeństwo, gospodarka, technologia)

    #gospodarka #ekonomia #praca #imigranci #emigracja #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

    •  

      @Awizer: ile by tomtom nie dał, to myślę, że znalazłby się ktoś, kto by wziął taką robotę - siedzisz pod dachem, przed kompem, szukasz po necie, wpisujesz do ich systemu, excela czy czegoś; domyślam się, że problem raczej po stronie HR/kadr, które przebierają w zgłoszeniach pod kątem wróżenia z fusów, albo 40 lat doświadczenia w geoczymś i tak zapraszają na rozmowę, z której nic nie wyjdzie, bo wróżka lepiej zarobi na wróżeniu, a specjalista w swojej specjalizacji; tych co nie spełniają tajnego klucza, nie zaproszą, albo z braku laku kogoś zaproszą, ale to już nie to nastawienie itd. pokaż całość

    •  

      @b4kus: zrozumiałeś? zrozumiałeś, masz Communicative level of English :D

    • więcej komentarzy (52)

  •  

    Doprowadź przez lata do ruiny najdłuższą trasę tramwajową w Europie i ją zamknij. Chwal się, że autobusem i tak lepiej i używaj do tego memów. I żeby nie było, nie winię tutaj tylko miasta Łódź. #lodz #polska #kamienikupa #tramwaje

    •  

      @epll: @sargento: @HetmanPolnyKoronny:
      1. małych nie stać na remont swoich kawałków i nie ma się co dziwić; duży nie da na nie swoje - też nie dziwne, ale
      2. komunikacja w aglomeracjach to wspólnyproblem wszystkich zainteresowanych - szczególnie dla dużego lepiej żeby z okolic ludzie dojeżdżali do pracy/szkoły komunikacją zbiorową, a nie dodatkowo korkowali miasto i w jego centrum, i na drogach przelotowych, i wylotowych, bo na ich remonty i tak łoży duży, do tego spaliny, hałas, wypadki itp.;
      3. lata temu powinno było się połączyć wszystkie ościenne spółki komunikacyjne w jedną, a nie bawić się w strefy biletowe osobne administracje, zarządy, ekipy naprawcze, moje, twoje, ja nie dam, ja też nie
      4 pewnie, że trzeba mieć na uwadze rentowność i sensowność linii tramwajowych/autobusowych, ale rentowność nie może być głównym czynnikiem
      5. wszyscy korzystają na istnieniu połączeń centrum-peryferia, ale nikt nie chce/nie stać go na łożenie całej kwoty
      6. leży myślenie w skali makro
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    Wszyscy są równi wobec prawa, a niektórzy równiejsi.
    Film dokumentalny o zabójstwie Holly Maddux przez Irę Einhorna w 1977 r. To też historia o pozycji społecznej, która pozwala unikać sprawiedliwości.
    @Riley24 może o tym będzie opowieść?

    Samuel Ira Einhorn, znany jako The Unicorn Killer (Jednorożec-zabójca) (ur. 15 maja 1940 w Filadelfii), były amerykański działacz ekologiczny w latach 60. i 70. XX wieku.

    Urodził się w rodzinie żydowskiej. Studiował na University of Pennsylvania. Przez pięć lat był związany z Holly Madux, którą w końcu zamordował. Po jej śmierci zapewniał policję, że Holly zerwała z nim i już do niego nie wróciła. Tuż po zabójstwie wyjechał do Nowego Jorku. Osiemnaście miesięcy później ciało Holly Maddux policja odnalazła w skrzyni przechowywanej w szafie w mieszkaniu Einhorna. Sam podejrzany został zatrzymany i zwolniony za kaucją. W 1981 roku, na kilka dni przed ogłoszeniem wyroku Einhorn zbiegł do Europy. Przez kolejne 12 lat podróżował po Europie, odwiedzając m.in. Francję, Wielką Brytanię, Szwecję. Rozpoznany w Irlandii, jednak z powodu braku umowy o ekstradycję z USA nie został zatrzymany. Za zabójstwo Holly Maddux, Einhorn został skazany zaocznie w 1993 na dożywocie bez możliwości zwolnienia warunkowego. W 1997 został ujawniony jego pobyt we Francji. W wyniku różnic w prawie karnym jego ekstradycja odbyła się dopiero 20 lipca 2001r. Rozpoczęła się ponownie rozprawa sądowa i 17 października 2002r. został skazany na dożywocie bez prawa do warunkowego zwolnienia. Einhorn obecnie odbywa karę w więzieniu w Houtzdale w centralnej Pensylwanii.

    Używał pseudonimu The Unicorn (ang. jednorożec), będącego tłumaczeniem jego nazwiska z języka niemieckiego.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Ira_Einhorn

    http://en.wikipedia.org/wiki/Ira_Einhorn

    #iraeinhorn #zabojstwa #zabojstwo #morderstwo #kryminalne #kryminalistyka #prawo #wymiarsprawiedliwosci #usa
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Ponad 40% internautów w Polsce używa blokerów reklam. Tak dużo "oszustów" mamy (wg @Wirtualnemedia_pl ). Nieładnie tak ludzi wyzywać. Nie umieć formułować myśli też nieładnie.
    #polska #spotify #internet #media #wirtualnemedia

    •  

      @MrPawlo112: mnie w ogóle Spotify nie interesuje, ale dziennikarzom lub stażystom do portfolio nie przystoi puszczać takich komentarzy.

    •  

      @MrPawlo112: nie sprowadzaj tego do absurdu. Złodziej, to złodziej i tyle.
      Problem tego, że język nie do końca nadąża za technologią to osobna kwestia. Psychologia też odrębna. Sam stwierdziłeś, że piracisz, a nie kradniesz, a jeśli ktoś Cię nazwie złodziejem/oszustem, to po części ma rację (co to właściwie znaczy?). Zresztą co mieści się w pojęciu "ukraść" a co już nie?
      O ile po 1.03 można będzie nazywać korzystających ze Spotify i jednocześnie blokerów (o ile tak się wtedy da) oszustami (bo będą łamać regulamin), to jednak bardziej przypomina to słuchanie koncertu stojąc przy płocie, siedząc na płocie, a nie przed sceną po opłaceniu biletu,albo podglądanie meczu przez dziurę w płocie.
      Zresztą niech Spotify sobie robi, co chce. A ludzie mogą się obyć bez tego.
      W kwestię wszechobecności reklam i ich jakości nawet nie będę wchodził.
      Chodzi o precyzję, jasność przekazu. Tylko tyle i aż tyle. Właściwy artykuł jest klarowny, komentarz do wrzutki na fejsie zupełnie zbędny.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Fiodorowa Wasiljewa - nieznana z imienia, rosyjska chłopka, żona Fiodora Wasilijewa, rekordzistka pod względem liczby urodzonych dzieci.

    Pochodziła z Szui, miejscowości położonej na wschód od Moskwy. W latach około 1725-1765 urodziła 69 żywych dzieci, z czego tylko dwójka zmarła w okresie niemowlęcym. Rekordzistka była 27 razy w ciąży, przy czym wszystkie te ciąże były mnogie. W porodach urodziła 16 razy bliźnięta, siedem razy trojaczki i cztery razy czworaczki. Po jej śmierci Fiodor ożenił się ponownie
    Na zdjęciu wraz z całą swoją familią
    #ciekawostki
    #fotohistoria
    pokaż całość

    źródło: n0.jpg

    +: zolwixx, Dzony_ze_suonca +522 innych
  •  

    Kurcze, z jednej strony brawa za odwagę, że wrzuciła zdjęcia sprzed operacji jako jedna z nielicznych "gwiazd". Ale z drugiej strony szkoda, że nie mówi całej prawdy na ten temat. Teraz wmawia swoim fankom, że usta powiększył jej aparat na zęby, a nos jej się zmniejszył bo schudła. Co raczej by dało odwrotny efekt bo jak się chudnie to nos się wydaje większy w stosunku do mniejszej twarzy.

    No cóż, kolejny dowód, że nie ma brzydkich ludzi są tylko niedoinwestowani ;)

    #ladnapani #ewelinalisowska #logikarozowychpaskow #rozowepaski
    pokaż całość

  •  

    Olga Hepranova – ostatnia kobieta stracona w Czechosłowacji

    Olga Hepranova urodziła się 30 czerwca 1951 roku w Pradze. Dziewczyna miała starszą siostrę, jej ojciec był urzędnikiem w banku, a matka pracowała jako dentystka. Wychowywała się w "dobrym domu", w którym niczego nie brakowało. Olga od początku miała jednak problemy z nawiązywaniem znajomości i zaprzyjaźnianiem się.

    Na początku edukacji miała świetne oceny i była jedną z najlepszych uczennic. Wkrótce jednak rówieśnicy zaczęli naśmiewać się z jej przygarbionej sylwetki, beznamiętnego spojrzenia i dziwnego sposobu chodzenia. Nazywali ją „mumią”, „śpiącą laleczką” czy „babochłopem”. W dodatku dom również nie był bezpieczną przystanią. Jej rodzice faworyzowali starszą córkę, ojciec znęcał się fizycznie nad Olgą, a matka była w stosunku do niej chłodna. Dziewczyna jeszcze przed swoimi 13 urodzinami dwukrotnie uciekła z domu.

    15 czerwca 1964 roku popełniła swoją pierwszą próbę samobójczą, połykając dwa opakowania leków. Po tym wydarzeniu matka powiedziała jej, że jest za słaba aby się zabić i dziewczyna została odesłana na leczenie do szpitala psychiatrycznego. Olga była uzależniona od nikotyny, nie wykazywała przywiązania, wymiotowała i była apatyczna, jednak nie można było zdiagnozować u niej żadnego problemu psychicznego. Mimo to została zamknięta z najcięższymi przypadkami. Często inni pacjenci znęcali się nad nią psychicznie. Pewnego dnia uciekła, jednak szybko została złapana. Za karę nafaszerowano ją lekami, została związana i wysłana pod prysznic, gdzie dotkliwie ją pobito, a następnie zostawiono na pastwę rówieśników. Wkrótce została wypisana ze szpitala i wróciła do domu.

    Po ukończeniu podstawówki wybrała szkołę zawodową w Tamosie, która miała nauczyć ją zawodu introligatora. W wieku 17 lat romansowała przelotnie z mężczyznami i kobietami, jednak samą siebie określała jako „kalekę seksualną”.

    Po zakończeniu edukacji zaczęła szukać pracy w wyuczonym zawodzie, jednak ze wszystkich zakładów była zwalniana po krótkim czasie. Mniej więcej w tym okresie zaczęła pasjonować się motoryzacją. Zdała egzamin na prawo jazdy i znalazła pracę jako kierowca w Miejskim Zakładzie Transportowym Poczty i Telekomunikacji. Nie zakończyło to jednak jej uczucia wyobcowania i niesprawiedliwości. W wieku 19 lat podpaliła rodzinne gospodarstwo, o które bez przerwy mieli kłócić się jej rodzice. Nie przeszkadzało jej to, że w środku spała jej starsza siostra i dwóch najemców. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Przyczyny pożaru nie odkryto jeszcze przez kilka lat.

    W 1971 roku, w wieku zaledwie 20 lat, kupiła działkę w Olešku, na której postawiła domek letniskowy. Mimo, że domek nadawał się do mieszkania w nim jedynie w miesiącach letnich, Olga mieszkała w nim przez cały rok. Spędzała tam czas na czytaniu i kontemplowaniu nad swoim życiem. Sąsiedzi wspominają, że zachowywała się dziwnie, np. wieszała pranie tuż przed burzą, a następnie patrzała jak moknie.

    W pracy szło jej coraz gorzej, wykonywała ją apatycznie, spóźniała się lub wcale nie przychodziła. Brała udział w pięciu kolizjach drogowych, w tym czterech z jej winy. W 1972 roku Miejski Zakład Transportowy rozwiązał z nią umowę.

    Wkrótce zatrudniła się w Komunikacjach Praskich, gdzie pracowała jako kierowca zamiatarki, a następnie polewarki. Przez trudny dojazd często się spóźniała, więc w styczniu 1973 roku zamieszkała w hotelu pracowniczym. Sprzedała domek i kupiła trabanta. W hotelu mieszkał również niejaki Miroslav David, który wkrótce stał się jedynym przyjacielem Olgi. 22-latka bardzo mu się spodobała i już po kilku miesiącach mężczyzna zamierzał się nawet oświadczyć.

    Wiosną tego roku Olga zaczęła planować zemstę na społeczeństwie za to, że przez całe życie czuła się nękana, wyśmiewana i niechciana. Rozważała podłożenie bomby, wykolejenie pociągu lub strzelanie do ludzi z broni palnej. Żaden z tych sposobów nie wydawał się jej jednak dostatecznie dobry, ponieważ nie gwarantował dużej ilości ofiar.

    Pod koniec czerwca Olga udała się z Miroslavem na wakacje na Słowację. Mężczyzna określił je później jako jeden z najszczęśliwszych okresów w jego życiu. Hepranova również wyglądała na szczęśliwą. Dopiero w drodze powrotnej wpadła w histerię z jakiegoś błahego powodu. 2 lipca powinna wrócić do pracy, jednak nie zrobiła tego. Miroslav próbował poprawić jej humor zabierając ją do kina i na kolacje, ale na niewiele się to zdało.

    Na początku lipca postanowiła wcielić swój plan zemsty w życie. Utopiła swojego ukochanego trabanta i zaczęła rozglądać się za lokalizacją, w której mogłaby zabić jak najwięcej osób. 9 lipca chciała wypożyczyć samochód, jednak nie udało jej się to i musiała poczekać do następnego dnia. 10 lipca 1973 roku wynajęła ciężarówkę typu Praga RN i wybrała się na aleję Obrońców Pokoju w Pradze. Specjalnie wybrała tę ulicę, ponieważ wiedziała, że prowadzi ona w dół wzniesienia, dzięki czemu samochód będzie mógł osiągnąć większą prędkość. Przejeżdżając pierwszy raz zauważyła, że na przystanku tramwajowym stoi niewielu ludzi, więc postanowiła jechać dalej. Po kilku minutach wróciła i było tam już około 25 osób. Olga wjechała na chodnik i bez mrugnięcia okiem zaczęła rozjeżdżać ludzi. Następnie zatrzymała się na końcu ulicy i czekała na przybycie policji.

    Funkcjonariusze początkowo myśleli, że hamulce w samochodzie zepsuły się lub że Olga zasnęła za kierownicą i od razu ją o to zapytali. Hepranova odparła jednak, że „zrobiła to specjalnie”. Została aresztowana. Na miejscu zbrodni zginęły trzy osoby, trzy kolejne w drodze do szpitala, jedna dwa dni później, a ostatnia w październiku. Sześć innych zostało ciężko rannych.

    Dwa dni po tym wydarzeniu do dwóch gazet przyszły listy od Olgi, które wysłała przed tragedią. Napisała w nich: „A oto mój wyrok: Ja, Olga Hepranova, ofiara waszego bestialstwa, skazuję was na śmierć przez przejechanie i oświadczam, że tych x ofiar to i tak za mało za moje życie”.

    Podczas procesu Olga przyznała się do zabicia 8 osób i podpalenia gospodarstwa rodziców kilka lat wcześniej. Prosiła swojego adwokata, aby nie bronił jej. Wiedziała, że zostanie skazana na śmierć. Psychologowie orzekli, że Hepranova jest ponadprzeciętnie inteligentna, była świadoma i poczytalna w chwili popełniania morderstwa. Została skazana na śmierć przez powieszenie przez Sąd Miejski. Jej matka odwoływała się od tego wyroku, jednak podtrzymał go sąd wyższej instancji a następnie Sąd Najwyższy.

    Krótko przed wykonaniem wyroku Hepranova zaczęła mówić, że Olga umarła, a ona sama nazywa się teraz Sandy Winiferowa. Nie mogła zrozumieć dlaczego poniesie śmierć za winy innej osoby. Podobno przed wykonaniem na niej wyroku upadła i musiała być siłą wciągnięta na szubienicę. Wymiotowała i wypróżniała się. Miało to wstrząsnąć katem do tego stopnia, że po wykonaniu egzekucji rzucił pracę. Olga Hepranova była ostatnią kobietą skazaną w Czechosłowacji na karę śmierci.

    Źródła: thefoamouspeople.com, natemat.pl, kobieta.wp.pl, kultura.onet.pl, youtube.com, tvn24.pl

    #historieriley
    pokaż całość

    źródło: i.wpimg.pl

    •  

      @GrubyRozowyKot: @Wymiatashi92 @riley24 : duża inteligencja połączona z doznaną traumą to fajny wytrych dla wytłumaczenia morderców, szczególnie seryjnych (choć badania pokazują, że osoby bardziej inteligentne są bardziej podatne na zaburzenia psychiczne), tylko czy nie chodzi raczej o inny sposób myślenia: patologiczny względem normy, psycho- /socjopatyczny, pozbawiony empatii i norm społecznych, etycznych, które są blokadami - to co zwykłym ludziom w głowie się nie mieści (bo mózg je wyrzuca). Czy taka większa "pojemność" głowy pozwala myśleć na zimno, bez ograniczników, a przez to bardziej się skupiać na celu, co wygląda na większą inteligencję? pokaż całość

    • więcej komentarzy (129)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika nexiplexi

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (4)