•  

    pokaż komentarz

    O, kluczowe i najważniejsze na końcu. Jak zwykle. Manipulujmy, może nikt nie zauważy, co?

    W ocenie Damian R. miał prawo użyć noża do odparcia napaści, jednak działał zbyt gwałtownie zadając napastnikom szereg ciosów w momencie, gdy uciekali, o czym świadczyły rany na plecach.

    Zap!$!%#?enie uciekających napastników to już nie "bronienie się zbyt mocno"-- to jest zemsta, odwet, samosąd.
    Takie wyrachowanie w stylu Endera "uderzę raz a dobrze, zniszczę całkowicie przeciwnika, żeby nie mógł się pozbierać i wrócić z drugą próbą.".

    Nie pierwszy i nie ostatni taki wyrok.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @lonegamedev:
      Przepisy o obronie koniecznej jasno i wyraźnie się wypowiadają, co jest w jej zakresie.
      Gonienie napastników i dobijanie uciekających to nie jest obrona konieczna, to jest zwykły odwet.
      ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: Jeżeli ich gonił po osiedlu to owszem - odwet. Ale tak długo jak byli w domu zaatakowanego to jest to obrona konieczna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik Osoba broniąc się działała pod wpływem stresu. IMHO jednak wyrok dość wysoki jak za przekroczenie obrony koniecznej. Mniej dają za intencjonalne"pobicia że skutkiem śmiertelnym". No ale takie jest prawo.

      Ponadto rany na plecach nie muszą świadczyć o ucieczce tylko o a szamotaninie.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale tak długo jak byli w domu zaatakowanego to jest to obrona konieczna.

      @lonegamedev: To skoro właściciel mieszkania może bezkarnie wymierzać sprawiedliwość (sprawiedliwość w swoim odczuciu, rzecz jasna) wymierzając (pod wpływem skrajnych emocji) i własnoręcznie wykonując karę śmierci -- to znaczy, że gdzieś jest jeszcze inna definicja obrony koniecznej -- taka, która daje niedoszłej ofierze prawo do zabicia napastnika, który odstąpił od ataku.

      Tysiące lat temu cywilizacja ustaliła sądy, w których sądzi bezstronna osoba, po wysłuchania obrońcy jak i oskarżyciela a nie ofiara kierująca się emocjami i żądzą odwetu, ale furda -- niech poszkodowani sami wedle uznania decydują o odebraniu życia. ¯\_(ツ)_/¯

      @Variv:
      Kojarzę inny podobny wyrok -- i to nawet za działanie w podobnych okolicznościach -- napad na dom, odparcie ataku, pogonienie napastników i dźganie uciekających nożem w plecy.
      Często omawiany na szkoleniach z zakresu obrony koniecznej.
      Tam okazało się, że to nie był po prostu napad -- a przestępcze porachunki, a ofiara postanowiła wykorzystać sytuację, żeby sprawę obrócić na własną korzyść.

      I tu -- było prawdopodobnie tak samo, bo i ten skazany i zabici mieli wcześniej kłopoty z prawem jak i związki z biznesem narkotykowym.
      To wyrok z 2014 roku, a jak ktoś sprawdzi trochę głębiej, zamiast manipulancko przytaczać fakty i przemilczać to niewygodne to by dopisał też:

      Według prokuratury przyczyną najścia mogły być narkotykowe rozliczenia. Damian R. jest według biegłych uzależniony od marihuany, jednak przed sądem wyjaśniał, że nie kupował od ofiar środków odurzających.

      Rozważany był także wątek donoszenia przez Damiana R. na policję, gdyż w czasie napaści padły słowa "ty sprzedawczyku". Oskarżony zaprzeczał współpracy z policją.
      http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-10-lat-wiezienia-za-przekroczenie-granic-obrony-koniecznej,nId,1430589

      Albo nawet jeszcze więcej szczegółów:

      Do tego sędziowie wymierzyli oskarżonemu pół roku za posiadanie 4 gramów marihuany i karę łączną 10 lat.

      Sprawa była trudna i skomplikowana. Sąd ustalił, że w dniu zdarzenia Damiana R. odwiedził znajomy, Sebastian G. Nie przyszedł jednak sam. Towarzyszył mu inny mężczyzna - twarz zasłaniała mu kominiarka. Dlaczego się spotkali - nie wiadomo. Mogło mieć to podłoże narkotykowe - każdy z trojga mężczyzn miał wcześniej na tym tle konflikt z prawem.

      http://gk24.pl/bronil-sie-za-mocno-10-lat-za-przekroczenie-obrony-koniecznej-wideo/ar/4579399

      Czyli jak zwykle -- biały dindu, dobry chłopak, zawsze mówił dzień dobry, zakupy pomagał sąsiadkom wnosić a złe bandziory go zaatakowały.

      No i na koniec -- temat był już dyskutowany na wypoku. ¯\_(ツ)_/¯
      http://kdplay.net/link/2004206/10-lat-wiezienia-za-przekroczenie-granic-obrony-koniecznej/
      http://kdplay.net/link/1735626/koszalin-bronil-sie-za-mocno-10-lat-za-przekroczenie-obrony-koniecznej/

      Nie ma to jak zrobić manipulanckie znalezisko, z clickbaitowym tytułem, odkopując newsa sprzed 5 lat. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik Ja jestem zdania, że prawo powinno chronić wszystkich. Nawet jeśli zaatakowali go bo mieli z nim porachunki to przecież nie znaczy, że koleś nie ma prawa do obrony. Tym bardziej we własny domu i z przewaga liczebna przeciwników. Jak by mi do domu wparowalo dwóch typów to wątpię abym bym na tyle świadomy aby się zastanawiać czy przypadkiem nie przesadzam. Machalbym tym nożem jak [email protected]!ny. I o ile jestem w stanie zrozumieć, że obrona konieczna mogła zostać przekroczona to wysokość wyroku już mnie dziwi bo takich wyrobów za intencjonalne pozbawienie życia często nie ma.
      A jeśli sąd uważa, że to był jakiś odwet a nie obrona to powinni zmienić kwalifikacje czynu na morderstwo.

    •  

      pokaż komentarz

      koleś nie ma prawa do obrony.

      @Variv:
      Przecież pisałem, że ma.
      Nie ma za to prawa do wymierzenia wyroku i wymierzenia kary uciekającym napastnikom. ¯\_(ツ)_/¯

      to wysokość wyroku już mnie dziwi bo takich wyrobów za intencjonalne pozbawienie życia często nie ma.
      Widać były inne fakty, z którymi sąd zapoznał się podczas rozprawy a które ten manipulancki artykuł łaskaw był pominąć bo nie pasowały do tezy "biedny, niewinny chłopak poszedł na 10 lat do pierdla bo się tylko bronił za mocno przed napadem.". ¯\_(ツ)_/¯

      W zalinkownych artykułach masz więcej informacji na temat zdarzenia a i to to pewnie jeszcze nie wszystko.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik W artykule nie ma dowodu, że rany zostały zadane podczas ucieczki. Być może tak było ale jest tylko informacja, że zostali wypchnieci z mieszkania. I że rany były też na plecach - jednak jak pisałem wcześniej same rany na plecach nie świadczą jeszcze o tym, że zostały zadane bezbronny bandytom podczas ucieczki mogły zostać zadane w plecy podczas szamotaniny w zawarciu. Więc nie wiem czy kwestia ucieczki to nadinterpretacja o błędne założenie czy są jakieś inne dowody na to w aktach sprawy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Variv: Takie było stanowisko prokuratury -- widać dość dobrze to uargumentowali, skoro sąd się do tego przychylił.
      ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: A jak napastnicy uciekają/wycofują się, aby znaleźć jakąś broń np. rurkę, cegłę itd a potem mają zamiar wrócić i Cię zabić? Sam miałem kiedyś taką sytuację koło basenu miejskiego, gość chciał kasy i do mnie z nożem, udało mi się mu wyrwać nóż, a on zaczął uciekać, znalazł cegłę i wrócił rzucając ją we mnie, cegła przeleciała z 5cm od mojej głowy. Nawet uciekający przestępca nadal, może być zagrożeniem życia. Nigdy nie wiemy, co mu siedzi w głowie.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: A tak z ciekawości - załóżmy, że jest taka sytuacja, że wpadają mi na kwadrat tak 3 groźnych gości w celu obrabowania mnie albo zrobienia mi krzywdy (no bo po co mieli by włazić mi do domu). Wiedząc, że w otwartej konfrontacji nie mam z nimi szans nawet z nożem, to gdybym zaszedł jednego i dziabnął go od tyłu nożem, żeby na starcie choć trochę zmniejszyć ich przewagę liczebną i może ich przy tym trochę zdemoralizować na tyle by reszta zostawiła mnie w spokoju, to było by to przekroczenie obrony koniecznej?

    •  

      pokaż komentarz

      @ChochlikLucek:
      Pewnie by nie było -- pewnie Sąd nie byłoby trudno o tym przekonać, z prokuratorem już gorzej.
      Ale jakby reszta zaczęła sp#[email protected]@@%ać a Ty byś leciał za nimi dźgając w plecy -- to już raczej nie uwierzą Twoim zapewnieniom, że tylko się broniłeś. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      [email protected][email protected]@enie uciekających napastników to już nie "bronienie się zbyt mocno"-- to jest zemsta, odwet, samosąd.

      @Polinik:

      Nie, to jest przekroczenie granic obrony koniecznej pod wpływem strachu i wzburzenia.
      A zgodnie z polskim prawem:

      "§ 3. Nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej pod wpływem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu."

    •  

      pokaż komentarz

      W artykule nie ma dowodu, że rany zostały zadane podczas ucieczki.

      @Variv: Bo artykuł jest pisany pod tezę i klikalnośc. Jak pogrzebiesz to znajdzie się więcej faktów, część przytoczył @Polinik a ja znalazłem w tej sprawie (swoją drogą wrzucanej z uporem maniaka czy to na wykopalisko, czy mirko) inf oże jednego z bandzorów znaleziono przed drzwiami na klatce z ranami na plecach, a drugiego 5 pięter niżej. TO już jednoznacznie wskazuje na brak związku z obroną konieczną, a raczej wyrachowanym dobiciem agresorów, żeby nie wrócili.

      Nawet uciekający przestępca nadal, może być zagrożeniem życia. Nigdy nie wiemy, co mu siedzi w głowie.

      I rozwiązaniem jest danie prawa do zabójstwa uciekającego/rozbrojonego w obronie konieczniej? To na pewno nie zostałoby wykorzystane w niecnych celach ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik:
      Dokładnie tak, szkoda, że tylu niedojrzałych ludzi zaminusowało twój rozsądny komentarz.
      Kurczę, ja jako dzieciak oglądałem westerny w telewizji i miałem lepsze pojęcie na temat obrony niż dzisiejsze dzieciaki. Bo w westernach były proste zasady - strzelił od frontu - zdarza się. Znaczy się sprzeczka gentlemanów, wyjaśniona ostatecznie. Ale strzelił w plecy - zabójstwo!

    •  

      pokaż komentarz

      Nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej pod wpływem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu."

      @eeemil:
      Słowa-klucze:
      "Usprawiedliwionych"
      "Pod wpływem".

      Jak rażąco przekroczysz a w dodatku z zimną krwią, rozumując logicznie "żeby już nie wrócili" -- to ani już nie działasz pod wpływem wzburzenia czy strachu -- a już na pewno to nie jest usprawiedliwione.
      Mamy całe multum wyroków w takim duchu -- to, że obroniłeś się skutecznie przed napaścią nie daje Ci prawa do zabicia napastników już po tej obronie.

    •  

      pokaż komentarz

      @FiligranowyGucio:
      Nie, dziękuję.
      Szukaj innego chłopca, może jakiś inny da Ci się poderwać. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik:

      Ale w przypadku z wykopu, jak najbardziej zachodzi działanie pod wpływem strachu lub wzburzenia, ciosy zadane uciekającym napastnikom były bezpośrednią kontynuacją walki w obronie własnej.

      Zresztą nawet sąd apelacyjny uznał że sytuacja była przekroczeniem obrony koniecznej, działanie z zimną krwią "żeby już nie wrócili" byłoby zakwalifikowane jako zabójstwo, a nie przekroczenie obrony.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: wchodzisz do kogoś z planem jego okradzenia, zabójstwa itd. Musisz się liczyć z tym ze zdechniesz, kropka. Reszta to jakiej lewackie wymysły, spokojny koleś zostaje napadnięty, to ma q?!? prawo gonić bandytów tak długo, aż ich wybije

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: tak, każdego kto wyciągnie na innego broń

    •  

      pokaż komentarz

      to ma [email protected] prawo gonić bandytów tak długo, aż ich wybije

      @b4994:
      Nope, nie ma prawa.
      Żadne prawo nie daje osobie, która obroniła się przed atakiem możliwości wydania wyroku śmierci (i to będąc jeszcze pod wpływem emocji i adrenaliny) i równoczesnego jego wykonania.
      Takie prymitywne metody regulowania odpowiedzialności ludzkość wyeliminowała tysiące lat temu -- nawet w dystopijnych wizjach typu "Sędzia Dredd" -- Sędziowie skupiający w sobie rolę oskarżyciela, sędziego i kata robili to w imieniu ofiar. ¯\_(ツ)_/¯

      Zresztą nawet sąd apelacyjny uznał że sytuacja była przekroczeniem obrony koniecznej, działanie z zimną krwią "żeby już nie wrócili" byłoby zakwalifikowane jako zabójstwo, a nie przekroczenie obrony.

      @eeemil:
      Nope -- zaczęło się jak obrona konieczna, było jej kontynuacją, zapewne pod wpływem wzburzenia, niemniej przekraczało jej granice poza uzasadniony okolicznościami wymiar. Gościu pewnie tej sytuacji nie zaplanował -- ale w emocjach wykorzystał okazję. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: Znajdź się w takiej sytuacji, popatrzymy jak wtedy trzeźwo będziesz myślał i się zachowywał. Nie ma czasu na analizowanie, nie panujesz nad sobą w takiej sytuacji i robisz wszystko by wyłaczyć napastnika. Podobne dywagacje dotyczą teoretyków, którzy w d... byli i g... widzieli.

      Napastnik ma się bać i wiedzieć że ofiara w pewnych okolicznościach może go zabić. I to bez żadnej konsekwencji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: A skąd zaatakowany ma wiedzieć, że koleś, który go napadł nie leci zawołać kumpli na pomoc? Prawo powinno być jasne jak w Texasie, okradasz/napadasz na kogoś, to mogą cię zaszlachtować jak świnię a szeryf przyjedzie pochwalić przykładnego obywatela, który oszczędził pieniędzy na proces i trzymanie w pierdlu.

    •  

      pokaż komentarz

      Napastnik ma się bać i wiedzieć że ofiara w pewnych okolicznościach może go zabić. I to bez żadnej konsekwencji.

      @wojnanadchodzi:
      W pewnych, owszem.
      Stąd odpowiednie przepisy o obronie koniecznej i możliwości jej przekroczenia w uzasadnionych okolicznościach.
      Widać sąd uznał, że tu nie było uzasadnionych okoliczności.
      Typ [email protected]%#ny parę pięter niżej niż miejsce zdarzenia -- to zdecydowanie przekroczenie granicy OBRONY koniecznej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: nikt złodziejowi nie wymierza sprawiedliwości. Chodzi o to, żeby była symetria w traktowaniu napastnika i ofiary. Ofiara nie wie, czy napastnik jej nie zabije, czy uciekając nie poleci po kumpli, żeby oni pomogli mu zabić ofiarę, ergo, ofiara jest ofiarą, osobą niewinną, a napastnik musi ponieść konsekwencje swojego czynu włącznie ze śmiercią.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: No... dlatego tyle łajz się panoszy i dzięki takim obrońcom jak ty nadal będą kraść, mordować, porywać, wierze jednak ze kiedyś przyjdzie opamiętanie

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: Skąd ofiara miała wiedzieć, że uciekający nie leci po kumpli, żeby mu pomogli? Skąd ofiara miała wiedzieć, że uciekający chce się oddalić, żeby wyciągnąć broń palną? Prawo w Polsce jest idiotyczne, bo chroni napastnika, a nie ofiarę. Napastnik jak chce, może z ofiarą zrobić co chce, a ofiara musi uważać, żeby się "za mocno nie bronić" i nie skrzywdzić jaśnie pana złodzieja.

    •  

      pokaż komentarz

      @panropuch:

      Prawo w Polsce jest idiotyczne
      W którym cywilizowanym kraju prawo nie jest tak "idiotyczne" jak rzekomo w Polsce i daje niedoszłej ofierze, która się obroniła przed napaścią prawo do orzeczenia jednoosobowo wyroku śmierci bez prawa do odwołania i jego własnoręcznego natychmiastowego wykonania?

      Napastnik jak chce, może z ofiarą zrobić co chce, a ofiara musi uważać, żeby się "za mocno nie bronić" i nie skrzywdzić jaśnie pana złodzieja.
      Bzdura. Tu sytuacja nie polegała na tym, że "za mocno się bronił", jak to ten manipulancki artykuł twierdzi, tylko na tym, że po podźganiu napastników -- poleciał za nimi i ich dobił na klatce schodowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @lonegamedev: chciałbym, zeby wszyscy sędziowie, prokuratorzy mieszkali wraz z rodzinami w sąsiedztwie takich indywiduów. Wtedy byśmy pogadali, kiedy codziennie nie wiesz czy córki nikt Ci nie zgwałci, a w syna nikt nie rzuci cegłą bo się komuś na dzielni nie spodobałeś. Albo kiedy masz zatarg z jednym i nagle się okazuje, że masz zatarg z całym osiedlem, a policja nawet jak Ci pomoże, to z jednym, a z resztą kolegów już nie.

    •  

      pokaż komentarz

      No... dlatego tyle łajz się panoszy i dzięki takim obrońcom jak ty nadal będą kraść, mordować, porywać, wierze jednak ze kiedyś przyjdzie opamiętanie

      @b4994: Kolejna emocjonalna bzdura. Najwyraźniej nie wiesz, o czym piszesz -- wskaż dowolny cywilizowany kraj, w którym niedoszła ofiara, która odparła atak ma prawo wymierzyć uciekającemu napastnikowi karę śmierci i od razu ją wykonać.

    •  

      pokaż komentarz

      napastnik musi ponieść konsekwencje swojego czynu włącznie ze śmiercią.

      @panropuch: I jak długo po ataku ofiara może wymierzyć prewencyjną karę śmierci (prewencyjną -- tak na wszelki wypadek), zamiast poinformować Policję o zdarzeniu? Godzinę? Dwie? Czy na przykład może tydzień krążyć i szukać napastnika, żeby do bezkarnie zabić?

    •  

      pokaż komentarz

      ma q$%! prawo gonić bandytów tak długo, aż ich wybije

      @b4994: To przytocz mi to prawo -- konkretny akt prawny i numer artykułu, bo chyba mówimy o innych systemach prawnych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: Ale zwróć uwagę na to: Uzbrojeni w pałki teleskopowe. No nie powiesz mi chyba ze oni zabrali je ze sobą w celu paradnym.

      Samoobrona – ogół działań mających na celu obronę przed fizycznym atakiem napastnika.

      Poza sensem potocznym, oznaczającym każdy sposób obrony, używa się tego terminu jako określenia sztuk walki (bez użycia broni lub używając przedmiotów użytku codziennego).

      Więc jak masz pod ręką nóż, a dwóch typów w TWOIM domu ma pałki teleskopowe to myślisz, że ktokolwiek by się zastanawiał gdzie tnie? Skoro chłopak nie trenował w żadnym klubie sportów walki z wykorzystaniem krótkiej broni białej ( zostało by to uwzględnione w wyroku) to nie wierzę w to ze zadał ciosy z pełną premedytacją. Jeśli miałeś kiedyś sparing to wiesz jak działa adrenalina na człowieka, który nigdy nie trenował (nie mówię o bijatykach za garażami, itp)... Jakby przeciął im ścięgna pod kolanami w celu unieszkodliwienia ich to, by potem go oskarżyli o spowodowanie trwałego uszczerbku na zdrowiu.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Ochlejmorda:
      To jeszcze raz -- mieli pałki, bo mieli nieuregulowane rozliczenia na dile narkotykowe.
      Typ sięgnął po nóż, zaczęli uciekać.
      Dopadł ich na klatce i dobił.

      Procedura jest taka, że jak już odparłeś atak -- to dzwonisz na Policję, a nie korzystasz z jakiegoś urojonego prawa do wymierzenia i wykonania kary śmierci.
      No ale typek też miał problemy z prawem wcześniej, posiadał w domu narkotyki, to pewnie nie paliło mu się do wzywania Policji -- wolał załatwić sam przestępcze porachunki.

      Zabawne, jak tu niemal wszyscy komentujący zapominają o tym charakterze przestępczych porachunków całego zdarzenia i sprowadzają to tylko i wyłącznie do automatycznego stosowania prawa do obrony koniecznej, bez względu na okoliczności i przebieg zajścia. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: zastanawia mnie ta „niespółmierność” środków użytych przez broniącego sie...
      pałka teleskopowa(a tym bardziej dwie pałki u dwóch osób) są bardzo niebezpiecznymi narzędziami gdzie w kontrze był tylko jeden nóż... jedno celne uderzenie pałka może skutecznie obezwładnić broniącego sie. Wiec dla mnie środki jakie zostały użyte są współmierne w przypadku ataku dwóch osób z palkami(juz sam zasięg ciosu jest wiekszy przy palce)
      A to ze jeszcze w plecy dostali... trudno, podczas takiego ataku nie myśli sie „a może juz starczy” tylko SKUTECZNIE obezwładnia sie napastnika...
      W tym przypadku mamy pewność ze chwasty zostały wyrwane i juz nie bedą okradać innych:)
      Nawet mi ich nie żal

    •  

      pokaż komentarz

      @Ponczo88:
      Owszem, ale ten "broniący się" to podobny chwast -- też przestępca, w dodatku umoczony w handel narkotykami.
      Z tym, że to nie było obezwładnienie -- to była pogoń, żeby dobić.

      Ponowie, to co napisałem wyżej:
      To jeszcze raz -- mieli pałki, bo mieli nieuregulowane rozliczenia na dile narkotykowe.
      Typ sięgnął po nóż, zaczęli uciekać.
      Dopadł ich na klatce i dobił.

      Procedura jest taka, że jak już odparłeś atak -- to dzwonisz na Policję, a nie korzystasz z jakiegoś urojonego prawa do wymierzenia i wykonania kary śmierci.
      No ale typek też miał problemy z prawem wcześniej, posiadał w domu narkotyki, to pewnie nie paliło mu się do wzywania Policji -- wolał załatwić sam przestępcze porachunki.

      Zabawne, jak tu niemal wszyscy komentujący zapominają o tym charakterze przestępczych porachunków całego zdarzenia i sprowadzają to tylko i wyłącznie do automatycznego stosowania prawa do obrony koniecznej, bez względu na okoliczności i przebieg zajścia. ¯_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @abitbald:

      jak tam po cichu życzę żeby sądowej k%[email protected] ktoś się włamał do mieszkania
      Zabawne -- jeden bandzior zabija dwóch innych podczas wyrównywania przestępczych porachunków narkotykowych, dostaje 10 lat pierdla.
      "Sądowa kurwa".
      Ci zabici to Twoi koledzy z gangu, czy skąd ta surowa ocena sędziego pakującego bandziora do ciupy?

    •  

      pokaż komentarz

      Zabawne -- jeden bandzior zabija dwóch innych podczas wyrównywania przestępczych porachunków narkotykowych

      @Polinik: nie wiem nic o jego porachunkach, tym bardziej nie wiesz tego Ty - to jedynie Twoje niewiele warte domniemania. Faktem jest że naszło do dwóch ludzi w podrębie jego miru domowego - w mojej opinii działał właściwie, priorytetem było odeprzeć bezprawny atak i zapewni bezpieczeństwo domowników - nie zaś napastnikom.

    •  

      pokaż komentarz

      @abitbald:
      A wystarczy dokładniej poczytać a nie tylko wybiórczo zredagowany artykuł na portalu, który utrzymuje się z clickbaicenia. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik

      Gonienie napastników i dobijanie uciekających to nie jest obrona konieczna, to jest zwykły odwet.
      To zależy, w praktyce może to oznaczać umożliwienie napastnikom uzyskania zdolności do zabicia ciebie. Nigdy nie wiesz czy to tylko unik czy odpuszczenie całkowite. W przodku zdarzenia trwającego sekundy nie jesteś w stanie dokonać pogłębionej analizy zachowania drugiej osoby.

    •  

      pokaż komentarz

      @pss8888:
      Obrona konieczna, wedle przepisów ma miejsce podczas odpierania bezpośredniego, bezprawnego zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem.
      Jak napastnicy sp!%?!#!ają -- to już to nie jest zamach bezpośredni, więc zabicie napastnika w tym momencie nie łapie się na art 25:

      Nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem.

      Linia obrony "zabiłem ich na wszelki wypadek, gdyby chcieli jeszcze wrócić" ma małe szanse powodzenia, a wręcz pogarsza Twoją sytuację procesową, bo skoro na zimno jesteś w stanie skalkulować "dobiję ich, żeby nie wrócili", to trudno będzie Ci przekonać sąd, żeby skorzystał z

      § 3. Nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej pod wpływem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu.
      bo skoro kalkulujesz na zimno to już trudno to usprawiedliwić wzburzeniem czy strachem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: Wiadomo, w końcu jak się jest zaatakowanym to trzeba być odpowiednio przeszkolonym przez Navy Seals i Grom żeby mieć zimną krew i działać racjonalnie w obronie bo jeśli nie to idzie się do więzienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik

      Jak napastnicy spierdalają
      W chwili ataku nie wiesz czy robią unik w celu zabicia ciebie czy uciekają. Jeśli robią tylko unik to walka trwa czyli nie popełniasz przestępstwa. Nie wykorzystanie chwilowej przewagi może spowodować że napastnicy uzyskają przewagę. Nóż służy do walki z bardzo bliskiej odległości. Napastnik chcący zaatakować kogoś kto wyciągnie nóż musi najpierw uzyskać dystans. I nie chodzi tu tylko o broń palną. Wystarczy że napatników jest kilku i złapią za jakieś narzędzia stające w okolicy typu widły, łopaty, siekiery.

    •  

      pokaż komentarz

      działać racjonalnie w obronie bo jeśli nie to idzie się do więzienia.
      @fen1x:
      No niestety tak jest.
      Prawo do obrony koniecznej kończy się na obronie -- jak przechodzi w atak odwetowy -- to już nie jest obrona.

    •  

      pokaż komentarz

      @pss8888:

      W chwili ataku nie wiesz czy robią unik w celu zabicia ciebie czy uciekają. Jeśli robią tylko unik to walka trwa czyli nie popełniasz przestępstwa.
      A mimo to, sąd okręgowy, jak i potem sąd apelacyjny, po zapoznaniu się z aktami sprawy -- uznały, że było to rażące przekroczenie.
      Ot, taka ciekawostka.

    •  

      pokaż komentarz

      @lonegamedev: jeśli już uciekali to nie była to obrona konieczna. W walce mógł zadać parę ciosów w plecy, ale jak ich podziabał całych to raczej dziabał z intencja zabicia. Nie to żeby przestępcą się nie należało, ale pozwolenie na zbyt dużo w obronie koniecznej też mogło by prowadzić do patologii.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik masz rację
      "uderzę raz a dobrze, zniszczę całkowicie przeciwnika, żeby nie mógł się pozbierać i wrócić z drugą próbą.".
      I z tego powodu właśnie powinien być uniewinniony...

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: Czy osoba która została zaatakowana i na podstawie tego doznała szoku i podczas tego szoku broniła się dalej podlega pod "atak odwetowy"? Czy osoba zaatakowana ma się przejmować swoją reakcją czy osoba która atakuje ma się zastanowić nad konsekwencjami zanim to uczyni?

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik

      A mimo to, sąd okręgowy, jak i potem sąd apelacyjny, po zapoznaniu się z aktami sprawy
      Bo ty masz 3 sekundy do namysłu podczas walki a taki sędzię ma trzy lata podczas studiowania opasłych akt i sobie może analizować na spokojnie całe zdarzenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @zimny74:
      Jak długo wg Ciebie niedoszła ofiara powinna mieć prawo wymierzyć i wykonać wyrok śmierci, bez sądu i rozprawy?
      Godzinę po zajsciu? Dwie? Tydzień? Miesiąc?

    •  

      pokaż komentarz

      @fen1x: Ma prawo, nie musi kalkulowac podczas obrony, co mu wolno a co będzie za dużo - stąd przepis dający sądowi możliwość odstąpienia od wymierzenia kary, jeśli ofiara przekroczyła pod wpływem emocji tą granice.
      Widać sad uznał, że gangsterskie porachunki na tle narkotykowym zakończone śmiercią dwóch ludzi rażąco jednak przekroczyło. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @VioleJyuGrace:

      Z mojej strony nie ma zgody na eunuchoidalną tresurę społeczeństwa. Jak dla mnie sytuacja w której człowiek boi się bronić w swoim domu jest jeszcze większą patologią niż cokolwiek co mogłoby się hipotetycznie stać.

      To przestępca ma się bać, a nie napadnięty - a jak ktoś się z tym nie zgadza to życze mu okazji do przetestowania ww. na sobie.

    •  

      pokaż komentarz

      @poprostumort:

      inf oże jednego z bandzorów znaleziono przed drzwiami na klatce z ranami na plecach, a drugiego 5 pięter niżej
      Samo to gdzie ich znaleźli niczego nie wskazuje. Mógł im zadać ciosy jeszcze w domu a padli dopiero zbiegając po schodach.

      Poza tym ktoś powyżej podał przepis że nie przekracza granice obrony koniecznej ten kto działa pod wpływem wielkiego wzburzenia lub emocji.

      Sąd mógł się przychylić do tej interpretacji, ale się nie przychylił, bo taka jest praktyka w polskich sądach.

      Moim zdaniem w razie wątpliwości czy granice obrony koniecznej zostały przekroczone czy nie, interpretacja zawsze powinna być na korzyść napadniętego.

    •  

      pokaż komentarz

      O, kluczowe i najważniejsze na końcu. Jak zwykle. Manipulujmy, może nikt nie zauważy, co?

      W ocenie Damian R. miał prawo użyć noża do odparcia napaści, jednak działał zbyt gwałtownie zadając napastnikom szereg ciosów w momencie, gdy uciekali, o czym świadczyły rany na plecach.

      Zap!$!%#?enie uciekających napastników to już nie "bronienie się zbyt mocno"-- to jest zemsta, odwet, samosąd.
      Takie wyrachowanie w stylu Endera "uderzę raz a dobrze, zniszczę całkowicie przeciwnika, żeby nie mógł się pozbierać i wrócić z drugą próbą.".


      @Polinik: Ta sprawa to odgrzewane kotlety i wiele razy już się pojawiała. Z tego co pamiętam, napadli go w mieszkaniu. Ale on sobie z nimi poradził, potem gonił ich po korytarzach z nożem i dźgał po plecach, tak długo aż 2 napastników zabił. W tym wypadku trudno mówić o obronie koniecznej, on z zemsty ich po napadzie zaszlachtował. Na pewno okolicznością łagodzącą jest fakt, że mógł być pod wpływem silnych emocji. Ale nie była to już na pewno obrona konieczna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Przecież o tym wielokrotnie w tej gównoburzy pisałem, wklejałem też w powiązane odpowiednie artykuły.
      Powinieneś wołać nie mnie, ale te wszystkie żądne zemsty ameby, które by z chęcią cofnęły nas do plemiennego prawa vendetty. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      Samo to gdzie ich znaleźli niczego nie wskazuje. Mógł im zadać ciosy jeszcze w domu a padli dopiero zbiegając po schodach.

      Owszem, ale wskazuje też na inną możliwość - dlatego trzeba zweryfikowac sprawę i skorelować z innymi dowodami i ustaleniami. Co w tym wypadku zrobiono.

      Poza tym ktoś powyżej podał przepis że nie przekracza granice obrony koniecznej ten kto działa pod wpływem wielkiego wzburzenia lub emocji.

      Jasne, tyle że nie można tego naciągać w drugą stronę - jeżeli przykładowo w wyniku wielkiego wzburzenia i emocji gonisz napastnika bijąc go kijem po głowie - to nie jest już obrona konieczna, tylko atak. A kwestia wzburzenia i emocji po prostu przechodzi na atak w afekcie, a nie skalkulowany na zimno.

      Sąd mógł się przychylić do tej interpretacji, ale się nie przychylił, bo taka jest praktyka w polskich sądach.

      Masz jakieś dowody na takie praktyki? Bo wszystkie te sensacyjne artykuły o wyrokach dotyczyły w 90% pierwszej instancji, gdzie później zwykłe odwołanie powodowało umorzenie sprawy - bo w wyższych instancjach nie pracują debile

      Moim zdaniem w razie wątpliwości czy granice obrony koniecznej zostały przekroczone czy nie, interpretacja zawsze powinna być na korzyść napadniętego.

      @dendrofag: Tyle że tutaj było zbyt dużo "zbiegów okoliczności" żeby były jakieś wątpliwości co do przekroczenia obrony - ofiary i oskarżony byli krani w związku z narkotykami, u oskarżonego znaleziono dragi, ofiary miały rany na plecach (obydwaj), miejsce znalezienia ciał. Za dużo tego żeby móc rozważać prawdziwość wesji obronu - nieznani sprawcy wtargnęli do mieszkania bez powodu i zostali zabici w ramach obrony koniecznej przez oskarżonego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik trzymaj się tematu artykułu do tego był mój komentarz...

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: To co mam czekać aż wstanie i mnie zaatakuje. Jak się spoci podczas bicia mnie mam zaoferować szklankę wody? Powinno się zmienić prawo że w przypadku napaści powinieneś móc użyć wszelkich dostępnych środków do obrony.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarpn256:

      To co mam czekać aż wstanie i mnie zaatakuje
      Jak go obezwładniłeś -- to też nie możesz go zabić, bo uważasz się za Sędziego Dredda, który ma prawo równocześnie oskarżyć, osądzić i wykonać wyrok, bez prawa odwołania.

      A jak ucieka -- to nie masz prawa go nie dobijać, tylko dzwonić na bagiety, wielokrotnie o tym pisałem.

      Powinno się zmienić prawo że w przypadku napaści powinieneś móc użyć wszelkich dostępnych środków do obrony.
      Zasadniczo możesz. Do obrony. Nie do odwetu, jak napaść została odparta a napastnik ucieka.
      Ani nie do orzeczenia jednoosobowo kary śmierci a następnie wykonania jej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: Skąd mam wiedzieć czy ucieka czy idzie po broń do samochodu? Masz racje nie jestem chakiem norisem i nawet jak bym obezwładnił przeciwnika to nie wiem czy się nie uwolni i mnie zabije. Więc powinienem go uderzać tak długo jak trzeba nawet w plecy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarpn256: I widzisz, w tym momencie podkładasz się, wykazując się planowaniem na zimno, a nie działaniem w emocjach, co Ci w razie czego utrudni powołanie się na paragraf o odstąpieniu od wymierzenia kary za przekroczenie granic pod wpływem emocji. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: atakujesz kogos tracisz prawa człowieka. Tak powinno być a nie ze atakujący ma większe prawa od ofiary. Lewackie podejście. Najlepiej jeszcze gdyby ofiara wypłaciła odszkodowanie napastnikowi za utratę korzyści finansowych bo napad się nie udal

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik:

      Zap%!$?#$enie uciekających napastników to już nie "bronienie się zbyt mocno"-- to jest zemsta, odwet, samosąd.

      Skoro policji wolno strzelać w plecy uciekającego bandyty to obywatel również ma takie prawo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik zgadzam się ale i tak w najlepszym wypadku powinny być za to zawiasy. W stanach zwyczajnie byś zastrzelił bandytów i byłby spokój

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik "samosąd.
      Takie wyrachowanie w stylu Endera uderzę raz a dobrze, zniszczę całkowicie przeciwnika, żeby nie mógł się pozbierać i wrócić z drugą próbą."
      Prawidłowo.

    •  

      pokaż komentarz

      ofierze prawo do zabicia napastnika, który odstąpił od ataku.

      @Polinik: Zawsze mnie bawiło bronienie bandytów. Gdyby nie zaatakował to mógłby ƶyć nadal. Tak to takie ścierwo ucieknie jak trafi na kogoś z bronią, ale bezbronną osobę zaatakuje skutecznie.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli ich gonił po osiedlu to owszem - odwet. Ale tak długo jak byli w domu zaatakowanego to jest to obrona konieczna.

      @lonegamedev: nie nie jest xD wyobraź sobie taki scenariusz - zapraszasz kogoś do domu i go zabijasz a potem próbujesz się bronić że to była obrona konieczna - uciekał znaczy nie trzeba się było bronić ¯\_(ツ)_/¯

      Nie jestem wielkim fanem polskich przepisów dotyczących obrony i kwiatków, które w związku z tym powstają, ale te wyroki są jednak wydawane po przeprowadzeniu śledztwa i przez odpowiednich ludzi

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: Twoje p?%[email protected]$%enie mogę skwitować tylko ¯\_(ツ)_/¯

      Dają Ci argumenty logiczne i rzeczowe, a Ty dalej swoje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: k#$?a z drugiej strony pobijesz takich oprychow i ci wroca za kilka dni...

    •  

      pokaż komentarz

      Takie wyrachowanie w stylu Endera "uderzę raz a dobrze, zniszczę całkowicie przeciwnika, żeby nie mógł się pozbierać i wrócić z drugą próbą.".

      @Polinik: Niektórzy nazywają wyrachowaniem, ja nazywam wyrzucaniem śmieci - wejdę do domu, zgwałcę ci żonę, dzieci zabiję a komputer spalę, ale jak zacznę uciekać, to możesz tylko zrobić

      -Halo bagiety, tu się stało to i to, proszę przyjechać
      -Okei, proszę czekać, wszystkie patrole są w terenie, spisują dresów z alko w parkach, czas oczekiwania 30 minut.
      -Okei ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik nie rozumiem co w tym złego. Miał czekać aż przyjdą w 5 tym razem i nie da rady się obronić? Albo nawet wrócą za chwilę zanim policja się pojawi? Ryzykować życiem swoim i rodziny, nic dziwnego że tak zareagował.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: w normalnym kraju powinien dostać medal za odwagę a nie wyrok, w usa miałby prawo ich odstrzelić jak psy

    •  

      pokaż komentarz

      atakujesz kogos tracisz prawa człowieka.

      @hagendagen: Ponownie, to samo pytanie, na które jakoś nikt nie odpowiedział -- jak długo masz prawo polować na człowieka, którego atak na siebie odparłeś? Godzinę? Dwie? Tydzień? Miesiąc? Po jakim czasie Policja powinna przejąć sprawę?

      @PanDzikus: Nie wolno. To, że jakiś niestabilnie emocjonalny gliniarz przekroczył swoje uprawnienia -- nie znaczy, że prawo im na to to pozwala.

      zgadzam się ale i tak w najlepszym wypadku powinny być za to zawiasy.

      @dawid19791:
      Zwróć uwagę, że tu w grę wchodziły też gangsterskie porachunki o narkotykową kasę. Widać sąd uznał, że typ co prawda działał w obronie koniecznej, ale wykorzystał okazję i ją przekroczył. ¯\_(ツ)_/¯

      @filipsworks:

      Zawsze mnie bawiło bronienie bandytów. Gdyby nie zaatakował to mógłby ƶyć nadal.
      To ponownie -- jak długo po odparciu ataku chcesz mieć prawo jednoosobowo orzec wyrok i go wykonać?

      @tellet: @laminio: @SH91:

      Wy wszyscy naprawdę nie widzicie zagrożenia w dawaniu ofierze, która się obroniła przed napaścią prawa do jednoosobowego orzeczenia kary śmierci na napastniku (pod wpływem emocji, bez odwołania) i natychmiastowym wykonaniu wyroku, prawda?
      Jak w czasach plemiennych, gdy obowiązywało prawo vendetty, co?

      A skoro sami dajecie skrajne przykłady z dupy, to ja też dam:
      Jak następnym razem każecie natarczywemu menelowi [email protected]$$!ać i go odepchniecie, a on za chwile zadźga Was nożem bo powie "a bo bałem się, że wróci z kolegami i mnie zabije, to go prewencyjnie zabiłem, przecież jako ofiara napaści (popchnął mnie!) mam do tego pełne prawo!" to umrzecie szczęśliwi, że umieracie zgodnie z prawem, co?

    •  

      pokaż komentarz

      Miał czekać aż przyjdą w 5 tym razem i nie da rady się obronić? Albo nawet wrócą za chwilę zanim policja się pojawi? Ryzykować życiem swoim i rodziny, nic dziwnego że tak zareagował.

      @faoiltiarna: Ponownie zadam to samo pytanie, które jakoś wszyscy ignorują -- jak napastnik już ucieka, to jak długo niedoszła ofiara powinna mieć prawo go ścigać i próbować zabić? Tydzień? Rok?
      I czym to się różni od plemiennej vendetty, którą cywilizacja nie bez powodu odrzuciła tysiące lat temu?

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: Póki znajduje się na moim terenie/w mojej ruchomości.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: do skutku. Jeśli napastnik zdecydował się rozpocząć atak musi liczyć się z tym że będzie ścigany do skutku

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik:

      natychmiastowym wykonaniu wyroku, prawda?
      Jak w czasach plemiennych, gdy obowiązywało prawo vendetty, co?

      Nie, znacznie lepiej zapakować delikwenta na 3 lata do AŚ, aby potem po kilku rozprawach w roku dostał mieszkanie w hotelu, albo jeszcze lepiej, zawiasy, "bo przecież kradzież/zwykła bójka".
      Sądy w polsce to nieporozumienie, a wysokości wyroków to żart.

      Jak następnym razem każecie natarczywemu menelowi [email protected]$$!ać i go odepchniecie.
      Znów nie zauważasz kto do kogo startuje.

    •  

      pokaż komentarz

      To przytocz mi to prawo -- konkretny akt prawny i numer artykułu, bo chyba mówimy o innych systemach prawnych.

      @Polinik: Prosze bardzo. Texas Penal Code Sec. 9.42. DEADLY FORCE TO PROTECT PROPERTY 2 (A) i (B).

      http://statutes.capitol.texas.gov/SOTWDocs/PE/htm/PE.9.htm

      Z dwa lata temu byla tutaj sytacja ze prostytutka wziela pieniadze i wyszla bez swiadczenia uslugi. Gosciu ja gonil do samochodu, wywiazala sie klotnia, strzelil jej w plecy i szyje. Dziewczyna najpierw lezala sparalizowana w szpitalu i zmarla kilka miesiecy pozniej. Wyrok: Niewinny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: Jakbym miał 2ha działki wokół to skoro zadał sobie trud, ƶeby przejść w jedną stronę i nie zastanowił się co robi - jeśli nie zdąƶy w drugą to powinien być wyłącznie jego problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @filipsworks: Ale oni już byli na klatce schodowej, zdążyli opuścić mieszkanie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @panropuch:
      Popieram takie coś,i mi nie przeszkadza nawet gdyby koleś pogonił ich i zaszlachtował na ulicy przed domem.Sprawca wchodząc do domu z zamiarem uczynienia krzywdy tobie lub bliskim powinien się liczyć na to,że nie wróci żywy.Przestępstwo nie może być nagradzane.A nagrodą jest w tym przypadku odszkodowanie dla sprawcy napadu i kara dla broniącego się.
      Aż się chce napadać z takim prawem.Idę kogoś zabić,ale nie udaje mi się go w domu zaskoczyć,ofiara wyciąga pistolet więc ja się obrócę i rzucę do ucieczki,on mi walnie w plecy,i w sądzie gościa udupię.A sam może dojadę jego dziecko w czasie gdy on siedzi w pudle.To są kpiny,nie prawo.Dla mnie prawo do obrony to likwidacja zagrożenia,i nie mam zamiaru prosić np.mordercę,żeby się nie obracał.
      Jedyne co dla mnie by dyskwalifikowało to ukartowanie tego wcześniej.W sensie,ja sam chce kogoś zabić,zapraszam go do domu,walę mu w plecy i mówię,że byłem napadnięty.
      Ale jeśli fakt miał miejsce i nie był zaplanowany,to jak dla mnie nawet sprawy bym nie wszczynał.Chyba,że postępowanie wyjaśniające wykaże,że jednak napadu i obrony nie było.

    •  

      pokaż komentarz

      Znów nie zauważasz kto do kogo startuje.

      @tellet:
      Ale liczy się wersja, którą przedstawi i w którą wierzy menel -- Ty jego zaatakowałeś (popchnąłeś go! on tylko pytał!), on się tylko bronił.

    •  

      pokaż komentarz

      @hagendagen:

      Jeśli napastnik zdecydował się rozpocząć atak musi liczyć się z tym że będzie ścigany do skutku
      10 lat? 20? Jego dzieci też mają podlegać wyjęciu spod prawa, żeby jakiś wykopek mógł zaspokoić swoją żądzę odwetu?
      To po co nam Policja, Prokuratura i Sądy, skoro to każda ofiara powinna mieć prawo do wymierzania "sprawiedliwości", zgodnie z własnym odczuciem?

    •  

      pokaż komentarz

      Nie, znacznie lepiej zapakować delikwenta na 3 lata do AŚ, aby potem po kilku rozprawach w roku dostał mieszkanie w hotelu, albo jeszcze lepiej, zawiasy, "bo przecież kradzież/zwykła bójka".

      @tellet:
      Oczywiście, że lepiej. To się nazywa "wymiar sprawiedliwości" i jest jednym z osiągnięć cywilizacyjnych, gdzie oddzielono stronniczą ofiarę od orzekania o karze i powierzono to bezstronnym arbitrom.

      Sądy w polsce to nieporozumienie, a wysokości wyroków to żart.
      Sugerujesz, że w każdym innym kraju poza Polską można zabijać uciekającego po nieudanym ataku napastnika, tylko w Polsce nie można, bo Sądy to nieporozumienie a wysokości wyroków to żart? I w ogóle jaki to ma związek?

    •  

      pokaż komentarz

      To po co nam Policja, Prokuratura i Sądy

      @Polinik: Widać, ƶe jesteś osobą, która nigdy nie musiała korzystać z "pomocy" tych instytucji.
      Powiem Ci - absolutnie po nic. Czego samodzielnie nie wyegzekwujesz tego mieć nie będziesz. Niestety w tym kraju te instytucje utylizują jedynie pieniądze z budƶetu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik:

      Nie wolno. To, że jakiś niestabilnie emocjonalny gliniarz przekroczył swoje uprawnienia -- nie znaczy, że prawo im na to to pozwala.
      Jak to nie wolno?
      http://www.youtube.com/watch?v=DmmQRZNdiNM

    •  

      pokaż komentarz

      Prosze bardzo. Texas Penal Code Sec. 9.42. DEADLY FORCE TO PROTECT PROPERTY 2 (A) i (B).

      @kielbasazdzika: Ziom, ale jesteśmy w Polsce, a nie w Teksasie. Rozmawiamy o wydarzeniu z Polski, o polskim obywatelu których zabił dwóch polskich obywateli na terenie Polski.
      Po wuj mi przytaczasz przepis z innego kraju?
      W afrykańskiej dżungli jest pewnie jeszcze inne prawo, ale prosiłem o polskie przepisy.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanDzikus: Polinik jest mocno odrealniony. Nie wie, ƶe akurat policja to największa patologia w tym kraju.

    •  

      pokaż komentarz

      @filipsworks: Ale akcja się toczyła w mieszkaniu a nie 2ha od granicy działki. Zaatakowali go w domu, odparł atak, uciekli poza mieszkanie, wyleciał za nimi i w odwecie ich zabił, zamiast po ataku powiadomić Policję.
      No, ale wiadomo czemu nie powiadomił -- gangsterska sprzeczka o kasę z narkotyków, a on miał w domu prochy.
      W ogóle, nic a nic to nie wygląda na gangsterskie porachunki i typa, który wykorzystał okazję. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik jako gorący zwolennik rozszerzenie dostępu do broni, po przeczytaniu tych nienawistnych, żadnych zemsty komentarzy, muszę poważnie się zastanowić nad swoimi poglądami xD podziwiam Cię, że nasz siłę dyskutować z tymi idolami

    •  

      pokaż komentarz

      strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu

      @eeemil: Tak. Tylko interpretacja tego "strachu" i "wzburzenia" jest taka, że trudno udowodnić wystapienie jednego czy drugiego.

      Ktoś wrzucił linka na pejsie do bazy wyroków, gdzie można wyszukać sobie takie, które mają coś wspólnego z obroną konieczną. Przerażająca lektura.

      Ten "strach" to nie ma być obawa, tylko praktycznie atak paniki. A "wzburzenie" oczekiwane przez sądy to coś na kształt szału bojowego berserka... z zanikiem pamięci kogo i za co zaszlachtowałeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nedifie:
      Też jestem zwolennikiem szerszego dostępu do broni palnej (mimo, że uważam, że teraz i tak mamy szeroki dostęp, tylko społeczeństwo nie chce z tego dostępu korzystać).
      Ale to nie znaczy, że jestem również zwolennikiem używania tej broni do wymierzania jednoosobowo orzeczonej kary śmierci.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: no dobrze uciekali, on ich dogonił i zadźgał - przekroczenie obrony koniecznej. Ale kto niby zagwarantuje, że jakby ich przestał gonić, to po 30 sekundach nie zawróciliby i nie zaczęli gonić jego? - sytuacja wróciłaby do punktu wyjścia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: Przytaczam to tutaj bo pisales ze takie prawo zostało wyeliminowane tysiące lat temu. Pokazuje Ci ze nie. Poza ja jestem w Texasie...

    •  

      pokaż komentarz

      Poza ja jestem w Texasie...

      @kielbasazdzika:
      Prawo z Teksasu nie obowiązuje w Polsce. Pytałem o polskie przepisy, które pozwalają gonić napastnika przez nieokreślony czas i wymierzyć mu jednoosobowo orzeczoną karę śmierci -- tak jak ktoś wyżej twierdził, że można.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      zamiast po ataku powiadomić Policję

      @Polinik: Przykro mi to mówić, ale zastanawiam się czy jesteś synem jakiegoś PEP'a czy kogoś z sądownictwa albo innych uprzywilejowanych kast - w praktyce świat tak nie działa.
      Powiadomić policję i co dalej? Nawet jeśli jakimś łutem szczęścia policji by się chciało i potknęliby się na patrolu o sprawców to sąd i tak pewnie albo ciągnąłby sprawę latami, albo by ich wypuścił. Licząc na kolejny łut szczęścia - nawet jeśli poszliby "w pasiaki" to Ty, ja i kawałek społeczeństwa musielibyśmy się nimi opiekować i ich karmić.
      Jeśli lubisz dzielić się owocami swojej pracy tak bardzo, ƶeby ich utrzymywać to proszę bardzo - ja mam juƶ dość łoƶenia na "madki" i całą resztę patologii. Wg. moich osobistych odczuć stało się lepiej niƶ gdyby uszli wolno.

      Nawet jeśli to gangsterskie porachunki to była szansa na to, ze 2 pójdzie w piach kiedy jeden to przeƶyje - bilans dla społeczeństwa jak najbardziej pozytywny.

      Co do samego rozwiązania prawnego nadal uwaƶam iƶ moƶliwość obrony własnych dóbr wszelakiej maści powinna być ograniczona jedynie miejscem jej wymierzenia - i w tym wypadku masz rację - typ powinien za to stanąć przed sądem ale jakiekolwiek odszkodowania dla napastników to parodia.

      Co do Twoich pytań o czas etc. zadawanych ludziom o ostrzejszych poglądach niƶ moje - wystarczyłby zapis "w bezpośrednim następstwie czynów napastników" - i mógłby ich gonić ad mortem defecatum do póki nie odstąpiłby od pościgu. Myślę, ƶe satysfakcjonowałoby to większość osób o takich poglądach.

      EDIT: Ciekawostka - obecnie jako świadek wezwany przez policję moƶna wnosić o zwrot utraconego zarobku... do kwoty nieco ponad 80zł za kaƶdy dzień -_-... a gdzie reszta pieniędzy. Nie dość, ƶe masz pomóc największym patusom w kraju to jeszcze stracić na tym kilkaset zł. Zajebisty interes.

    •  

      pokaż komentarz

      @MichaelGlory czyli jak bandyta się przewróci uciekając z Twojego domu po nieudanym napadzie to go dorwiesz na podłodze i poderżniesz mi gardło, bo przecież to Twoja podłoga?

    •  

      pokaż komentarz

      @filipsworks:

      Nawet jeśli to gangsterskie porachunki to była szansa na to, ze 2 pójdzie w piach kiedy jeden to przeƶyje - bilans dla społeczeństwa jak najbardziej pozytywny.
      To jest niesamowite, jak ludzie równocześnie cieszą się, że dwóch bandziorów poszło w piach ("bo to przecież śmieci, należało im się!") a równocześnie drą szaty, że ten trzeci bandzior poszedł do pierdla.
      A jeszcze zabawniejsze, że nie widzą w tym żadnej sprzeczności ani niekonsekwencji. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Nawet jeśli jakimś łutem szczęścia policji by się chciało i potknęliby się na patrolu o sprawców to sąd i tak pewnie albo ciągnąłby sprawę latami, albo by ich wypuścił. Licząc na kolejny łut szczęścia - nawet jeśli poszliby "w pasiaki" to Ty, ja i kawałek społeczeństwa musielibyśmy się nimi opiekować i ich karmić.
      Yhym. A po Twojemu ("mam prawo zabić mojego napastnika nieważne ile czasu minęło") -- to reaktywujemy prawo vendetty. Zaraz jego kolesie/rodzin przyjdą pomścić jego śmierć.
      A potem będzie kolej na Twoich bliskich, żeby pomścili Ciebie.
      [email protected]??ć struktury systemu społecznego czy cywilizacyjnych osiągnięć wymiaru sprawiedliwości z uczciwym procesem i orzeczoną karą -- najważniejsze to się zemścić za krzywdę.
      Powiedziałbym, że jak Murzyni z dżungli, ale większość plemion już z tego wyrosła.

      I serio, żaden z Was, zwolenników vendetty aż po grób, nie widzi ŻADNEGO zagrożenia dla zezwolenia na takie akcje ani nie potrafi zważyć wad i zalet obecnego systemu z wadami i zaletami systemu vendetty aż po grób.
      :DDD

    •  

      pokaż komentarz

      @Nedifie: Był bardzo prosty sposób na uniknięcie tej sytuacji i dalsze cieszenie się ƶyciem - nie zostawać napastnikiem. Jeden prosty krok. Bez wniosków, formularzy... bez długich lat treningów i wyrabiania pozwoleń. Wystarczyło nie łasić się na cudze dobro. Tylko tyle.

      W takim przypadku dosłownie: Zrobienie kanapki jest bardziej skomplikowane i wymaga więcej wysiłku niƶ nie zostanie zabitym będąc na czyjejś podłodze. Dzięki za podsunięcie genialnego przykładu :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Nedifie: rozjebe mu łeb by nie mógł wrócić i skrzywdzić moich bliskich ani nikogo innego. Zero litości dla bandytów!

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik:

      Prawo z Teksasu nie obowiązuje w Polsce.

      W którym cywilizowanym kraju prawo nie jest tak "idiotyczne" jak rzekomo w Polsce i daje niedoszłej ofierze, która się obroniła przed napaścią prawo do orzeczenia jednoosobowo wyroku śmierci bez prawa do odwołania i jego własnoręcznego natychmiastowego wykonania?

      Ej, pytasz, to Ci podaje przyklad. Nie zaslaniaj sie teraz ze gdzie indziej jest inne prawo, bo sam o to prosiles. Prawo w Polsce jest idiotczne jezeli chodzi o samoobrone i masz na to dowod.

      Pamietam jak 20 lat temu trenowalem sztuki walki w Polsce i trener nam mowil, ze jezeli juz dojdzie do walki to postarajcie sie tylko oszolomic napastnika i spierdzielajcie. Bo jezeli go uszkodzicie powaznie w samoobronie, np. zlamana reka czy cos, to prokurator na pewno sie Wami zajmie i pewnie powie, ze "skoro znasz sztuki walki to powinienes wiedziec, ze je wykorzystujac mozesz komus zrobic krzywde... ". Bzdura do kwadratu ....

    •  

      pokaż komentarz

      @Nedifie: "mi"? Jesteś złodziejem, śmieciem?

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: pomijasz tutaj jeden fakt - kolo był ofiarą napaści. I to nie jakiejś małej kradzieży, tylko ataku, który potencjalnie mógł zagrozić jego rodzinie.
      Jestem za tym, żeby takie przypadki karać. Dziesięć lat to za dużo, nie wspominając już o kretyńskim zadośćuczynieniu matce włamywacza.

      To po co nam Policja, Prokuratura i Sądy, skoro to każda ofiara powinna mieć prawo do wymierzania "sprawiedliwości", zgodnie z własnym odczuciem?

      Wymiar sprawiedliwości jest po to, żeby chronić ofiary, a nie przestępców.

    •  

      pokaż komentarz

      @filipsworks ło k$##a, ale logika xD chciał mi ukraść telewizor to trzeba go zabić xD nawet nie za kradzież tylko za próbę. Takich jak Ty trzeba monitorować, bo macie coś nie tak z głową

    •  

      pokaż komentarz

      Pamietam jak 20 lat temu trenowalem sztuki walki w Polsce i trener nam mowil, ze jezeli juz dojdzie do walki to postarajcie sie tylko oszolomic napastnika i spierdzielajcie.

      @kielbasazdzika: Od tego czasu orzecznictwo bardzo mocno się zmieniło. Żeby trafić do pierdla za przekroczenie granicy obrony koniecznej trzeba ostro przegiąć -- w praktyce tak bardzo, że to już nie jest obrona konieczna a wymierzenie sprawiedliwości na własną rękę.

      Nie zaslaniaj sie teraz ze gdzie indziej jest inne prawo, bo sam o to prosiles.
      Nie. Dyskusja toczyła się o zdarzeniu podlegającemu w 100% pod jurysdykcję polskiego prawa, przytaczane były polskie przepisy, więc jak ktoś napisał "wolno" -- to poprosiłem o POLSKI przepis, nie jakiś jednostkowy wyrok z Teksasu.
      Gdybym chciał jednostkowego wyroku uniewinniającego -- to znam kilka polskich spraw, gdzie ofiara rzeczywiście pod wpływem wzburzenia przekroczyła tą granicę a Sąd wziął to pod uwagę i odstąpił od wymierzenia kary.

    •  

      pokaż komentarz

      pomijasz tutaj jeden fakt - kolo był ofiarą napaści.

      @angor86: A Ty pomijasz fakt, że to były gangsterskie porachunki o kasę za narkotyki.
      Ponownie -- ludzie się cieszą, że dwóch bandziorów trafiło do piachu i bulwersują, że trzeci gangster trafił do pierdla.
      Ot, logika i konsekwencja wykopków. :D

    •  

      pokaż komentarz

      W którym cywilizowanym kraju prawo nie jest tak "idiotyczne" jak rzekomo w Polsce i daje niedoszłej ofierze, która się obroniła przed napaścią prawo do orzeczenia jednoosobowo wyroku śmierci bez prawa do odwołania i jego własnoręcznego natychmiastowego wykonania?

      @Polinik: To jest moje pytanie czy Twoje? Pytasz, odpowiadam.

    •  

      pokaż komentarz

      To jest niesamowite, jak ludzie równocześnie cieszą się, że dwóch bandziorów poszło w piach ("bo to przecież śmieci, należało im się!") a równocześnie drą szaty, że ten trzeci bandzior poszedł do pierdla. A jeszcze zabawniejsze, że nie widzą w tym żadnej sprzeczności ani niekonsekwencji. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Polinik: Pokaƶ mi proszę jakąkolwiek sprzeczność czy niekonsekwencję. Tutaj jest jedynie ubolewanie, ƶe w piach nie poszłaby cała trójka.

      Zaraz jego kolesie/rodzin przyjdą pomścić jego śmierć. A potem będzie kolej na Twoich bliskich, żeby pomścili Ciebie.

      Odnosisz się tu do moich osobistych odczuć, a nie poƶądanej sytuacji prawnej, która jest jednak duƶo bardziej delikatna i przedstawiona w innej części wypowiedzi.

      I serio, żaden z Was, zwolenników vendetty aż po grób, nie widzi ŻADNEGO zagrożenia dla zezwolenia na takie akcje

      Ale podstawówka się kłania panie kolego - składamy sylaby i czytamy ze zrozumieniem.
      Czego nie zrozumiałeś we fragmencie "Co do Twoich pytań o czas etc. zadawanych ludziom o ostrzejszych poglądach niƶ moje - wystarczyłby zapis "w bezpośrednim następstwie czynów napastników" - i mógłby ich gonić ad mortem defecatum do póki nie odstąpiłby od pościgu." - tutaj nie ma ƶadnych porachunków, zemst, zjazdów rodzinnych czy łapania się na mieście pod marketem po X czasu od wystąpienia zdarzenia.

      I widzę zalety obecnego systemu. Tylko niestety osoby, które mają te zalety egzekwować mają liczne niedobory kompetencji. Mam nadzieję, ƶe przyjdzie Ci kiedyś potrzeba do skorzystania z usług polskiego aparatu prawnego - rzecz jasna po stronie osoby próbującej dojść do swoich praw - wtedy będziemy mogli kontynuować ten wątek bo po obecnych wypowiedziach widać iƶ jesteś osobą ƶyjącą nadal w świecie utopii.

      cywilizacyjnych osiągnięć wymiaru sprawiedliwości z uczciwym procesem i orzeczoną karą

      Tutaj to juƶ zupełna #strefabeki. Czekam aƶ te osiągnięcia dotrą do tego kraju. Przykład, które miały miejsce w zakresie 150m ode mnie:

      1) Typ pobił jakiegoś azjatę na targu i rozsypał mu zawartość kasetki z utargiem po placu.
      Przyszedł mu bilet do przybytku, w którym miał odbywać karę - "zgłosi się pan za pół roku jak będzie miejsce"... Wiadomo, ƶe typ się rozpłynął.

      2) Alimenciarz. Gość z 2 jką dzieci z dwiema róƶnymi dziewczynami. Dochód miesięczny na poziomie 300zł. Ostatnie stadia bycia wyćpeksem. Nie dalej jak miesiąc temu teƶ dostał "bilet"... myślisz, ƶe odsiedzi chociaƶ dzień kary? Myślisz, ƶe policji będzie się chciało go szukać gdziekolwiek poza adresem zameldowania?

      Jeśli naprawdę wierzysz w enforcement i sądownictwo to bardzo Ci zazdroszczę - szczerze. Cholernie tęsknię do beztroskich czasów, w których równieƶ w to wierzyłem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nedifie: Czy widzisz, ƶe wystarczło, ƶeby nie podjął kroków doprowadzających do próby kradzieƶy mojego telewizora...

      Jak juƶ powiedziałem. Prostsze niƶ zrobienie kanapki, a uratowałoby mu ƶycie. Jeśli typ ma tak niską samodyscyplinę to nie moƶna liczyć na jakąkolwiek jego resocjalizację, w związku z czym wszelkie próby takowej (w tym więzienie) to jedynie niegospodarne marnowanie zasobów.

    •  

      pokaż komentarz

      @filipsworks Ale skoro już dokonał przestępstwa to od oceny i wymierzenia kary jest sąd, a nie takie bydło, jak Ty, które każdego by chciało zamordować. Ty możesz się bronić.

    •  

      pokaż komentarz

      [email protected]#?%?#enie uciekających napastników to już nie "bronienie się zbyt mocno"-- to jest zemsta, odwet, samosąd.
      Takie wyrachowanie w stylu Endera "uderzę raz a dobrze, zniszczę całkowicie przeciwnika, żeby nie mógł się pozbierać i wrócić z drugą próbą.".


      @Polinik: No i prawidłowo. Prawo jak zwykle po stronie bandytów

    •  

      pokaż komentarz

      @namad: Może nie, skoro Sąd Okręgowy po zapoznaniu się z aktami sprawy dał 10 lat, a Sąd Apelacyjny podtrzymał?
      Bo tak na logikę -- skoro mieli gnata na wypadek, jakby rozmowy "biznesowe" poszły nie tak -- to raczej by nie brali pałek teleskopowych. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      Prawo jak zwykle po stronie bandytów

      @drzuo: No, biorąc pod uwagę, że w tym zdarzeniu brało udział 3 bandytów, którzy załatwiali swoje narkotykowe porachunki -- to trudno, żeby było po stronie niebandytów. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: A skąd w tobie tyle empatii dla morderców? W odpowiedzi na twoje pytanie - jak długo, to odpowiem ci bardzo prosto. Tak długo, jak ja bądź moja rodzina czuję się zagrożona a przestępca jest na wolności po BEZPRAWNEJ próbie odebrania mi, im, życia, zdrowia, bądź spokoju na najbliższe kilka lat. Najlepiej osądzać tym, którzy tak jak ty - nigdy tego nie przeżyli, experci, znający życie ze szklanych ekranów. Jakim prawem odbierasz ludziom prawo do obrony? Nie ma znaczenia fakt, kto kogo gonił i przez jak długi czas. Czym bardziej skuteczny w obronie, tym większy medal powinien dostać, bo może się okazać, że nie tylko siebie potrafi bronić, ale też i innych. Twoje nieludzkie, odbierające prawo do obrony brednie, zostaw sobie do opowieści wigilijnych. Przepraszam, że tak srogi ton, ale trochę więcej empatii dla ofiar, a mniej dla przestępców!

    •  

      pokaż komentarz

      Takie wyrachowanie w stylu Endera "uderzę raz a dobrze, zniszczę całkowicie przeciwnika, żeby nie mógł się pozbierać i wrócić z drugą próbą.".

      @Polinik: Co w tym złego? Fajnie by ci się mieszkało, jakbyś udaremnił próbę włamania, napaści a ci odgrażali się że wrócą z kolegami lub lepszym sprzętem?

    •  

      pokaż komentarz

      @unstyle: Spoko. To tylko pamiętaj, że ten koleś, z którym się pobiłeś 10 lat temu pod gimbazą -- ciągle może czuć się zagrożony i też skorzystać z tego prawa do wykonania jednoosobowo wymierzonej kary śmierci. Bo się boi, że jednak wrócisz dokończyć bójkę.
      Skoro dajemy taką możliwość, to po co limitować to w czasie (a z 5 razy pytałem w tej dyskusji, do jakiego zasięgu czasowego wykopki by pozwoliły wykonać prewencyjną karę śmierć -- nikt nie wskazał ram czasowych, kilku wskazało, że bezterminowo), skoro potencjalne zagrożenie nie mija. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: Tak, porównuj bójkę dzieci do takiej sytuacji, chciałbym cię zobaczyć jak siedzisz z rodziną i ktoś wpada ci do domu w kominiarkach, a ty spokojnie prosisz ich o opuszczenie i machasz im kodeksem karnym przed oczami. Rozumiem, że jakby oni mieli tylko maczety, a ty broń palną, to celowałbyś im w pośladki, żeby czasem nie trafić w jakąś tętnicę i ich nie zabić? Fajnie byś specjalistą na sucho, siedząc przed komputerem.

    •  

      pokaż komentarz

      @unstyle:
      Nie, celowałbym tak, żeby odeprzeć atak. Jakby któryś przy tym zginął (wbrew mojej intencji, ale liczyłbym się z tym) w wyniku odpierania ataku -- to trudno, tu jestem kryty.
      Ale jakby zaczęli uciekać, to na pewno nie ganiałbym za nimi po klatce strzelając w plecy, tylko dzwonił na bagiety.
      No ale ja nie jestem bandziorem, co ma niezałatwione rozliczenia za prochy ani nie trzymam w domu narkotyków.
      ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: wyobrazni niecmasz. A jezeli napastnik odbiega w celu taktycznym, tylko po to, by zaraz znowu sie na ciebie rzucic? Ile masz czasu na analize sytuacji w afekcie? Stuknij sie w glowe.

    •  

      pokaż komentarz

      Gościu pewnie tej sytuacji nie zaplanował -- ale w emocjach wykorzystał okazję.

      @Polinik:

      Ale takie analizowanie sytuacji po fakcie nie powinno mieć żadnego wpływu na wyrok.

      W czasie walki nie było czasu na takie analizy ze strony broniącego, po prostu górę wziął instynkt walki i pogoni za wrogiem.

      Sąd powinien wziąć pod uwagę że było to działanie całkowicie pod wpływem emocji, i zgodnie z literą i duchem prawa (§ 3), odstąpić od ukarania.

      Naprawdę nigdy nie zdarzyło się po bójce gonić kogoś przez pół osiedla, po to żeby w końcu oprzytomnieć i stwierdzić po ch## ja zanim biegnę, jeszcze się wp?!?!!%e na jego ziomków?

    •  

      pokaż komentarz

      Nie, celowałbym tak, żeby odeprzeć atak

      @Polinik: yhym XD

    •  

      pokaż komentarz

      @szum_akustyczny:
      Tak tak, zakrwawiony, dźgnięty i dźgany nożem napastnik ucieka, żeby się przegrupować, a nie żeby ratować życie.
      Jeśli ktoś tu nie ma wyobraźni, to chyba Ty.
      Było już kilka spraw, że niedoszła ofiara popędziła za napastnikiem, żeby go w odwecie zabić.
      I wiesz co? Sądy zawsze w takich przypadkach nie przyklepywały prewencyjnej kary śmierci, tylko orzekały przekroczenie granicy obrony koniecznej.
      Nie wiem, czemu tu miałoby być inaczej, zwłaszcza, że chodziło o porachunki przestępcze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: Istotne że się włamali do jego domu i w miał prawo czuć chęć odwetu tym bardziej że nie wiesz czy takie mendy nie będą się w przyszłości mścić. Bardzo dobrze że tak skończyli smutne jest natomiast to że zabijając przestępców we własnym domu chory sąd i chore prawo robi z ciebie samego przestępcę którym nie jesteś. Mój dom moja twierdza, tak powinno brzmieć podstawowe prawo do obrony!

    •  

      pokaż komentarz

      Sąd powinien wziąć pod uwagę że było to działanie całkowicie pod wpływem emocji, i zgodnie z literą i duchem prawa (§ 3), odstąpić od ukarania.

      @eeemil:
      A może oba Sądy jednak wzięły to pod uwagę, ale stwierdziły, że w świetle pozostałych faktów -- jednak nie było to działanie pod wpływem emocji, tylko rażące przekroczenie granicy?

      Naprawdę nigdy nie zdarzyło się po bójce gonić kogoś przez pół osiedla, po to żeby w końcu oprzytomnieć i stwierdzić po ch!$ ja zanim biegnę, jeszcze się [email protected]!#@?e na jego ziomków?

      @eeemil:
      Nie. A na pewno nie po to, żeby zabić typa w odwecie.

    •  

      pokaż komentarz

      Istotne że się włamali do jego domu
      Nie włamali się. Przyszli wyegzekwować należność za narkotyki.

      i w miał prawo czuć chęć odwetu
      I za to beknął, bo polskie prawo nie daje prawa do zaspokojenia chęci odwetu.

      tym bardziej że nie wiesz czy takie mendy nie będą się w przyszłości mścić.
      A teraz typ nie wie, czy koledzy z gangu nie będą się mścić.

      zabijając przestępców we własnym domu chory sąd i chore prawo robi z ciebie samego przestępcę którym nie jesteś.
      Ale ten typ był -- miał w przeszłości problemy prawne w związku z handlem narkotykami, a goście, których zabił -- również.

      Mój dom moja twierdza, tak powinno brzmieć podstawowe prawo do obrony!

      @kokosik:
      I brzmi, zwłaszcza po ostatniej nowelizacji, w której to prawo zostało bardzo wzmocnione.
      Ale bandziory już nie były w jego domu -- uciekali, a zabił ich na klatce schodowej. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: Więc siebie warci?! W takim razie mój błąd. Szkoda że on tak samo nie skończył.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak, porównuj bójkę dzieci do takiej sytuacji

      @unstyle: O, czyli jednak zaczyna docierać, że prawo do bezkarnego odebrania życia powinno być jednak obwarowane pewnymi zastrzeżeniami, a nie w ciemno dozwolone po odparciu każdej napaści (tak na wszelki wypadek, jakby napastnik jednak chciał dokończyć temat)?
      Dobre i tyle, to teraz możemy w końcu merytorycznie porozmawiać, jak cywilizowani ludzie a nie kierujące się żądzą odwetu zwierzęta, gdzie ta granica powinna leżeć?

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: rece opadają, nawet nie przeczytalem artykulu, a juz musze komentowac i oceniac, borniac przy tym, lub akatukac ludzi ktorych motywow nie znam. Nie mowiac juz o zerowej wiedzy o zdarzeniu. Ehhh typowy wykop jest typowy (-‸ლ)

      pokaż spoiler Gdybysmy zawsze mowili prawde, pewnie tak wygladalyby toczone tu dyskusje

    •  

      pokaż komentarz

      [email protected]#@[email protected] uciekających napastników to już nie "bronienie się zbyt mocno"-- to jest zemsta, odwet, samosąd.

      @Polinik: Nie, to objaw strachu, emocji, a może nawet histerii wyłączającej myślenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: I dobrze, przynajmniej nie wrócą. Sami się prosili.

    •  

      pokaż komentarz

      a nie takie bydło, jak Ty, które każdego by chciało zamordować

      @Nedifie: Widać, ƶe równieƶ Tobie brak samodyscypliny oraz umiejętności czytania ze zrozumieniem.
      Bronisz więc sobie podobnych - to zrozumiałe.
      Pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      Takie wyrachowanie w stylu Endera "uderzę raz a dobrze, zniszczę całkowicie przeciwnika, żeby nie mógł się pozbierać i wrócić z drugą próbą.".

      @Polinik: i to powinno być dopuszczone prawem ZAWSZE. Napastnicy często wracają "z drugą próbą", często lepiej przygotowani i z przeświadczeniem, że muszą ukarać tego, który im się oparł. Nie ma obowiązku napadania na nikogo, a jeśli grasz czyimś życiem powinieneś na szali kłaść swoje.
      #niepopularnaopinia - ja pozwalałbym na zabijanie każdego, kto targa się na czyjeś zdrowie i życie, bo nie ma argumentów za tym, żeby tego nie robić. A takie słowa jak "wyrachowanie" wobec rozsądku są niesmaczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: [email protected]%?#isz waść. Przepisy dotyczace obrony koniecznej nie sa precyzyjne i daja duze pole do interpretacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @b4994: gdzie masz te porwania i włamania ? Chyba s swojej chorej głowie...

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: A co jeżeli to był tylko taktyczny odwrót, aby się przegrupować i uderzyć ponownie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @XVCJNG: No pewnie, nie ma, żyjemy w sielance...

    •  

      pokaż komentarz

      Wiesz o tym, że swoją metaforą bronisz tego faceta? Ender dopiero wtedy zaatakował obcych kiedy po analizie sytuacji szybko uświadomił sobie, że nie miał innego manewru jeżeli chce odnieść zwycięstwo.

      Inna rzecz, że jeżeli ktoś ciebie atakuje to jedyny sposób na zapewnienie sobie bezpieczeństwa w takiej sytuacji jest unieszkodliwienie napastnika. Jeżeli miałeś nóż pod ręką, a nie jakąś pałkę, cóż, miał pecha ale znacznie wyższy wyrok za coś takiego niż za pobicie ze skutkiem śmiertelnym to nieporozumienie.

      Nie wiem jak dokładnie wyglądała sytuacja ale gdy ktoś napada na twoją rodzinę, jesteś w ciasnym mieszkaniu i gdy uciekali zdążyłeś jeszcze zadać im trzy pchnięcia nożem? Nie widzę w tym nic złego, tak nie działa ludzki mózg, że w momencie kiedy bezpośrednio ktoś zagrażał czyjemuś życiu momentalnie potrafisz opanować się i działać wedle jakiegoś fair play. Kurna, nawet krótka gonitwa,w takiej sytuacji odpalają się najbardziej podstawowe instynkty. Ale polskie prawo przewiduje za coś takiego wyższą karę niż bójka w której ktoś przesadzi, trochę to jest kurna dziwne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik:
      Znaczy: facet zobaczył wa własnym domu zamaskowanych zbirów. z kijami i rzucił się na nich.W afekcie dżgał ich gdzie popadnie aż przestali się ruszać. Uratował rodzinę od śmieci.Teraz siedzi przestępcami, ma traumę i jeszcze musi płacić.A nie powinny rodziny złoczyńców składać się na psychologa, psychiatrę dla chłopaka?
      Druga rzecz: tak rozumując, to odszkodowanie dla rodzin złoczyńców jest jak pośmiertny rabunek.Tego, czego nie dostali za życia, zostali pośmiertnie.Dobrze kombinuję?

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik:
      Ciekawe ile byłoby komentarzy w stylu "ten kraj nie powinien istnieć", napisanych przez ojkofobów jakby Twój komentarz pojawił się chwilę później.

  •  

    pokaż komentarz

    Szkoda mi skazanego. My sobie analizujemy, kiedy kończy się obrona konieczna, a każdy zapomina w jakich to okolicznościach doszło. budzimy się w nocy, jesteśmy zaspani a tu ktoś nam szpera po domu w kominiarce i bejsbolem, to logiczne, że w przypływie emocji zaczynamy bronić domu, a gdy napastnik ucieka to się nie zastanawiamy tylko próbujemy mu przeszkodzić (bo mógł już coś ukraść (wynieść w kieszeni biżuterie itp.)) więc w przypływie adrenaliny używamy każdej dostępnej metody.
    Człowiek sobie całą młodość zmarnował... broniąc skutecznie domu. To mi go szkoda a nie pieprzonych złodziei.

    •  

      pokaż komentarz

      @matiimakaka: Gdybym znalazła się w takiej sytuacji, lub gdyby ktoś mnie zaatakował to walczyłabym do upadłego, gdybym go powaliła i chciałby wstać to [email protected]##%ałabym do oporu, póki by nie leżał w bezruchu - to chyba logiczne. Tak samo jakby uciekał - goniłabym, grom wie co zaj#$#ł, kim jest, a jak ucieknie to może wróci.
      k?%$a co za zj#$#ny kraj.

    •  

      pokaż komentarz

      @matiimakaka: Trochę zapomniałeś o innych okolicznościach. Gość zmarnował młodość sobie wcześniej dorabiając się policyjnej kartoteki i uzależnienia od narkotyków. Napadli na skazanego podobnego dlatego, że im pieniądze wisiał, a on ich gonił przez kilka pięter, by dobić.

    •  

      pokaż komentarz

      @matiimakaka: W prawie jest tak wiele przepisów, które pozostają do wolnej interpretacji sędziego, że tworzy to czasami wręcz patologię w orzecznictwie. Obrona konieczna oraz przypadki jej przekroczenia jest tutaj jaskrawym przykładem w tym temacie. Ile razy każdy z nas słyszał gdy ktoś dostał grube lata przysłowiowej odsiadki lub musiał płacić odszkodowanie złodziejowi za uszczerbek na zdrowiu. Nie powinno być nawet możliwości, aby sędzia mógł wydać niekorzystny wyrok dla osoby broniącej siebie lub swojej rodziny oraz dobytku. Każdy z nas zgodzi się z tym, że złodziej, który próbuje kogoś okraść lub napaść (pobić lub zamordować) powinien być w pełni świadomy konsekwencji, które się z tym wiążą. Tak stan prawny jaki mamy obecnie od lat, daje w pewnym sensie przestępcom poczucie bezkarności. Należy z tym skończyć oraz znacząco rozszerzyć obronę konieczną np na wzór takiej jak obowiązuje w USA. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @pandaruda: Abstrahując od sytuacji z artykułu to faktycznie jeśli złodziej nie jest od Ciebie duużo słabszy fizycznie, żebyś mógł go bez problemu obezwładnić to zatrzymanie go nie ryzykując więzienia jest bardzo problematyczne. Nie przestanie uciekać/atakować dopóki będzie przytomny/mobilny. Jak uszkodzisz kogoś w obronie za słabo, to albo ucieknie albo w odwecie cie skatuje. Jak uderzysz czymś twardym w głowę/dźgniesz nożem to spore prawdopodobieństwo że zabijesz i idziesz siedzieć bo ktoś Ci chciał ukraść telefon. Co byś nie zrobił najprawdopodobnie masz przej%@$ne ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @pandaruda: @matiimakaka: Ja uwielbiam jedno powiedzenie chyba wywodzącego się z amerykańskiego National Rifle Association.

      "Lepiej być sądzonym przez 10ciu niż niesionym przez 6ciu"

      Nawet jeśli w chlewie obsranym gównem dla zmylenia zwanym Polską prawo jest idiotyczne - to i tak 10 lat od własnej śmierci jest lepszym rozwiązaniem. (zapewnienie wyżywienia - zgodnego z chorobami, leków, dostępu do lekarza na telefon poza kolejnością i z dowozem pod eskortą do szpitala - taka lepsza taxa, dostęp do kilku prostych środków rozrywki, gwarancja życia, więzienie z tej perspektywy nie jest aż tak tragicznym biorąc pod uwagę zwolnienia warunkowe)

      Inna sprawa że zaatakowanym na własnym terenie człowiek ma wyeliminować zagrożenie z użyciem wszelkich metod. Z dobijaniem rannych włącznie - nigdy nie wiesz czy rana była odpowiednio ciężka by usunąć kogoś z walki. Człowiek w szoku nawet poważnie ranny jest w stanie wstać i Cię zabić. Nie mówię już nawet o przewadze liczebnej przeciwników.

      To potencjalny morderca, gwałciciel, złodziej ma się zdawać na ewentualną łaskę osoby przeciwko której popełnia przestępstwo a nie odwrotnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wojtkov: Przypomniała mi się historia z życia, znałam kiedyś chłopaka, który wracając w nocy do domu nakrył jak kilku kolesi gwałci dziewczynę (nie znał jej). A, że typ jest ogromny, to wj%?#ł im wszystkim solidnie (było ich 3 do 5). Jeden ze sprawców został sparaliżowany od szyi w dół. Znajomy dostał chyba 8 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @pandaruda a zeznania dziewczyny nie pomogły?

    •  

      pokaż komentarz

      @Wojtkov: Nie jestem w stanie powiedzieć nic więcej niestety. O sprawie dowiedziałam się jak już siedział i wyszedł na przepustke po kilku latach. Wtedy nie byłam tak biegła w prawie i nie wiedziałam nawet o co pytać. Pamiętam natomiast, że mówił, że nie żałuje, zwłaszcza, że sprawcy gwałtu w ogóle nie poszli siedzieć (wyroki w zawiasach).

  •  

    pokaż komentarz

    Zaraz zaraz, a niedawno był wyrok za skopanie ze skutkiem smiertelnym (po uderzeniu głową w chodnik) i jakoś był niski wyrok. Te menty społeczne po ciachaniu też nie padły natychmiast, tylko swoje dupska zdołały wywlec z mieszkania, a więc "nie było w zamiarze morderstwa"

  •  

    pokaż komentarz

    Macie komuś oddać forsę? Zaproście go do domu i zabijcie, co prawda jest szansa, że was Sąd przejrzy i skaże na 10 lat, ale przynajmniej na Wykopie was będą bronić.

  •  

    pokaż komentarz

    Miałem pisać, że jedna z pierwszych informacji na zajęciach o obronie koniecznej była żeby nigdy nie wbijać w plecy tylko od przodu ;p bo w plecy oznacza atak na uciekajacego

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna